Prymas Tysiąclecia
Wtorek, 28 maja 2013 (09:30)Kalendarz polski codzienny
Przed 32 laty zmarł Prymas Tysiąclecia Stefan kardynał Wyszyński (3 VIII 1901 – 28 V 1981). To był trudny czas. Oczekiwaliśmy wiadomości o stanie zdrowia Jana Pawła II po zamachu na placu św. Piotra. I wtedy przyszła wiadomość o śmierci Prymasa. Odchodził człowiek, który przeprowadził Polaków przez czerwone morze komunizmu sowieckiego, który był przez komunistów więziony; który zachowując realizm wielkiego męża stanu – by nie doprowadzić do ponownego przelewu polskiej krwi – potrafił jednak powiedzieć: „Non possumus!”.
Nie byłoby dziś nawet namiastki wolnej Polski, gdyby nie Prymas Tysiąclecia, jego uwięzienie – wbrew intencjom prześladowców, błogosławione! Gdyby nie Wielka Nowenna Narodu przed Millennium chrztu Polski i Jasnogórskie Śluby Narodu. To był polski „interreks” w czasach zniewolenia. Był duchowym rzecznikiem Narodu, przechowującym ideę niepodległości i oddania się Polaków Chrystusowi i Jego Matce. Taką rolę wyznaczył mu Bóg w naszej historii!
Wielkie znaczenie dla formacji duchowej Prymasa miał osobisty kontakt z błogosławionym biskupem Michałem Kozalem, zamęczonym przez Niemców w KL Dachau, wyniesionym na ołtarze przez Jana Pawła II (1987). Przekonanie o nierozdzielności życia duchowego Kościoła i Narodu umocnił ks. Wyszyński ps. „Radwan III” jako kapelan grupy AK „Kampinos” i kapelan powstańczego szpitala w Laskach.
Prymas uczestniczył w konklawe czterech Papieży: Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I i Jana Pawła II. To ostatnie, w październiku 1978 r., okazało się jego opus vitae. To dlatego homagium 22 października 1978 r. wyglądało tak, jak wielu z nas pamięta do dziś.
Wielka Boga-Człowieka Matko! Bogarodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo! Królowo Świata i Polski Królowo! Przez pamięć na wielkiego Prymasa składamy dziś ponownie u stóp Twoich siebie samych i wszystko, co mamy…
Piotr Szubarczyk