Boimy się bombardowania Niniwy
Piątek, 6 marca 2026 (19:37)W rozmowie z mediami watykańskimi chaldejski patriarcha Bagdadu, ks. kard. Louis Raphaël I Sako, mówił o obawach irackich chrześcijan w związku z eskalacją wojny na Bliskim Wschodzie.
na którą, powróciło po wojnie w Iraku 50 tys. chrześcijan
i dla których ponowna ucieczka byłaby ostateczną.
ks. kard. Sako mówił o wielkim niepokoju i niepewności,
które wynikają m.in. z podobieństwa do tego, co Irakijczycy przeżyli w 2003 r. [w czasie II wojny w Zatoce Perskiej
– przyp. red.], kiedy w regionie panowały „chaos, nieporządek, pragnienia zemsty i ataki”. Zwrócił uwagę na lęk wynikający
z sąsiedztwa z Iranem i z faktu, że także wielu Irakijczyków
to szyici. Hierarcha wyjaśnił, że na niestabilną sytuację wpływają zarówno przekonania niektórych muzułmanów, wynikające z religii i „niemające nic wspólnego
z rzeczywistością”, jak i „świeckie” poglądy tych,
którzy „dążą do własnych interesów”.
„Mamy tu więc rozproszenie decyzji i ocen” – zaznaczył. „Obawiamy się nowej gwałtownej eskalacji, która będzie groziła przekształceniem się w regionalną wojnę
o wielkim zasięgu”.
Chaldejski patriarcha Bagdadu stwierdził, że „wojna nie jest rozwiązaniem”, a pomocą w rozwiązaniu problemów powinna być dyplomacja. „My, chrześcijanie, jesteśmy bardzo zaniepokojeniu, bowiem jeśli rozpoczną się ataki
na równinę Niniwy, gdzie jest obecnie 50 tys. chrześcijan, ci ludzie opuszczą swoje domy i tym razem już nie powrócą” – zaakcentował.
Wymienił chrześcijańskie miejscowości w Niniwie, które zostały zaatakowane pociskami lub dronami, m.in. Batnayę i Bartalę, a także Irbil, stolicę irackiego Kurdystanu,
gdzie znajduje się duża chrześcijańska dzielnica. Choć
w największej chrześcijańskiej miejscowości, Karakosz, jest na razie spokojnie, obawy rosną. Na pytanie, czy to właśnie Irbil jest dziś szczególnie zagrożony, odpowiedział: „Nie wiemy, może też Bagdad. Mogą zaatakować kościół lub osoby duchowne, żeby wywołać zamieszanie. Jesteśmy bardzo ostrożni, ale nie wiemy”.
Na prośbę ks. kard. Sako w niedzielę we wszystkich kościołach chaldejskich podczas Mszy św. będzie odmawiana modlitwa o pokój. Patriarcha prosi
wiernych o ostrożność, ale też o to, by nie tracili
odwagi i nadziei.
Nawiązuał też do spotkania Papieża Franciszka
z duchowym przywódcą irackich szyitów, wielkim ajatollahem Alim al-Sistanim, które miało miejsce dokładnie 5 lat temu, 6 marca 2026 r. Podkreślaił ogromną wagę tego wydarzenia i konieczność ponawiania przez religijnych przywódców apelu o pokój i braterstwo,
na wzór tego, który wypowiedział wówczas Ojciec Święty.
„Spotkanie z al-Sistanim było bardzo, bardzo mocne,
kiedy powiedział: »Jesteśmy częścią was, a wy jesteście częścią nas«, czyli to samo, co powtórzył Papież: »Jesteśmy braćmi«”. Przypomniał papieską zachętę
do prowadzenia dialogu z muzułmanami opartego
na przyjaźni i budowaniu zaufania.
„Proszę wszystkich chrześcijan na całym świecie, by nie zapominali o chrześcijanach z Bliskiego Wschodu, nie tylko w Iraku” – zaapelował hierarcha. „Jest też Liban,
dziś sytuacja jest tam poważniejsza”. Hierarcha dodał,
że bliskowschodni chrześcijanie są „korzeniem” swej religii i oprócz napotykanych nieszczęść mają też swoją misję. „Trzeba modlić się za nas. Byśmy wytrwali i świadczyli
o naszej wierze” – powiedział.