• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Ponowna seria ataków w Iranie

Wtorek, 3 marca 2026 (17:21)

Armia izraelska poinformowała we wtorek o zaatakowaniu fabryk produkujących rakiety balistyczne w różnych miejscach Iranu. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że jego kraj będzie nadal „mocno uderzać
w Iran”.

„Podczas ataków przeprowadzanych w całym Iranie
armia izraelska obrała za cel obiekty przemysłowe, wykorzystywane przez reżim irański do produkcji broni,
a zwłaszcza pocisków balistycznych” – powiadomiła
armia w komunikacie.

Jak wskazano, w Isfahanie w centralnej części Iranu
celem były m.in. „dziesiątki obiektów związanych z siecią rakiet balistycznych, np. wyrzutnie oraz magazyny”.

– Nasi piloci będą latać nad Iranem i Teheranem, a także nad Libanem. Atakując nas, Hezbollah popełnił wielki błąd. Już udzieliliśmy zdecydowanej odpowiedzi i będziemy odpowiadać z jeszcze większą siłą – oznajmił we wtorek Netanjahu.

W Teheranie i innych miastach Iranu doszło we wtorek
do serii kolejnych, amerykańsko-izraelskich ataków, zniszczony miał zostać m.in. budynek Zgromadzenia Ekspertów w Kom, organu, który ma wybrać nowego przywódcę państwa; zaatakowano też lotnisko
w Teheranie – przekazały z kolei lokalne media.

Według irańskiej państwowej agencji prasowej Tasnim „amerykańsko-syjonistyczni przestępcy zaatakowali budynek Zgromadzenia Ekspertów w Kom (na południe
od Teheranu)”. Lokalne media opublikowały zdjęcia poważnie uszkodzonego budynku.

Zgromadzenie Ekspertów to 88-osobowy komitet duchownych. To on wybierze następcę zabitego w sobotę ajatollaha Alego Chamenei, który przez blisko 37 lat
był najwyższym przywódcą duchowo-politycznym Iranu. Zdaniem ekspertów szybki wybór pomógłby w utrzymaniu spójności administracyjnej i integralności terytorialnej kraju.

Jak donoszą lokalne media, amerykańsko-izraelskie ataki uderzyły również w lotnisko Mehrabad w Teheranie, dzielnicę przemysłową Hakimeh we wschodniej części stolicy, a w portowym mieście Buszehr nad Zatoką Perską miało w ich wyniku dojść do zniszczenia lotniskowca zdolnego do przyjmowania dronów i śmigłowców.
Armia izraelska wydała przed atakami ostrzeżenia, wzywając ludność do opuszczenia zagrożonych terenów.

Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Iranu Esmail Bagei ostrzegł kraje europejskie przed przyłączaniem się do działań Izraela i Stanów Zjednoczonych wobec Teheranu – przekazała we wtorek agencja AFP.

– To byłby akt wojny. Każdy taki akt przeciwko Iranowi byłby uważany za współudział w agresji – powiedział rzecznik irańskiego MSZ podczas spotkania
z dziennikarzami.

Oświadczenie przedstawiciela resortu spraw zagranicznych Iranu to odpowiedź na stanowisko Wielkiej Brytanii,
Francji i Niemiec. Przywódcy tych państw zadeklarowali
w niedzielę, że są gotowi podjąć działania w celu obrony swoich interesów w regionie Bliskiego Wschodu. Ewentualne inicjatywy Londynu, Paryża i Berlina miałyby „zniszczyć u źródła zdolność Iranu do wystrzeliwania
rakiet i dronów” – przypomniała agencja AFP.

Wszystkie trzy kraje zapewniły, że te przedsięwzięcia
– o ile zostałyby podjęte – miałyby charakter stricte obronny.

Iran odpowiedział na sobotni atak USA i Izraela, ostrzeliwując bazy wojskowe USA w regionie, a także Izrael. Siły państw grupy E3 – Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii – także stacjonują w tej części świata. Dotychczas nie ma informacji o stratach wśród personelu tych krajów w wyniku irańskich ataków rakietowych i dronowych.

APW, PAP