Dziś w „Naszym Dzienniku”
Ogromny regres w ochronie zdrowia
Poniedziałek, 23 lutego 2026 (00:03)ROZMOWA z Sylwią Bieńkowską, położną
Rośnie liczba zamykanych oddziałów porodowych. Sytuacja jest bardzo poważna, szpitale twierdzą, że nie stać ich na utrzymanie nierentownych oddziałów.
W konsekwencji radykalnie spada bezpieczeństwo kobiet, które są zmuszane, aby rodzić na SOR-ach. Czy istnieje
rozsądne rozwiązanie obecnego
kryzysu w położnictwie?
– Na początku należy podkreślić, że dla kobiety w ciąży najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, świadomość, że pomoc jest blisko. Poród jest wydarzeniem, które do pewnego stopnia można zaplanować, jednak zawsze należy zostawić rezerwę, przestrzeń, ponieważ akcja porodowa może się okazać dynamiczna. Dlatego też dostępność opieki ma ogromne znaczenie społeczne. Kiedy zamykana jest porodówka, znika cały oddział, czyli znosi się element lokalnego poczucia bezpieczeństwa dla młodych rodzin.
W dużych miastach kobieta ma wybór, jest wiele placówek, często o wysokim stopniu referencyjności. W mniejszych miejscowościach takiego wyboru nie ma i jak się okazuje, nawet ten skromny, który jest, ma być też ograniczany.
Większość porodów przebiega bezpiecznie, jednak
w położnictwie liczy się czas. Każdy kilometr zwiększa poziom stresu rodzącej, co ogromnie wpływa na przebieg akcji porodowej. Oferowanie kobietom takich rozwiązań może generować bardzo niskie poczucie bezpieczeństwa,
a nawet wyhamować dzietność. To pokazuje, jak ważne
są ciągłość opieki i obecność położnej, która zna
kobietę jeszcze z okresu ciąży. Ta opieka jest bardziej zintegrowana, funkcjonalna i wpływa przede wszystkim
na kształtowanie większej świadomości kobiety, wiedzy
na temat wszystkich procesów fizjologicznych, przebiegu porodu i połogu. Jako położne przede wszystkim w ten sposób wzmacniamy kompetencje do rodzicielstwa
i poznania fizjologii, anatomii, emocji, psychiki.
Nieprzypadkowo próbuję przedstawić rolę położnych, ponieważ to, co obecnie obserwujemy, czyli centralizacja oddziałów porodowych, nie wpłynie – moim zdaniem
– korzystnie na rozwój położnictwa i bezpieczeństwo kobiet.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym