Dziś w „Naszym Dzienniku”
Sama wiedza to za mało
Sobota, 3 stycznia 2026 (02:07)Z prof. Bogdanem Chazanem, ginekologiem-położnikiem, członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich rozmawia Urszula Wróbel.
Ze względu na ponoszone straty finansowe czasowo zamykane są oddziały położniczo-ginekologiczne w całej Polsce, m.in. w szpitalach w woj. podkarpackim, łódzkim, wielkopolskim czy podlaskim. Jak Pan Profesor ocenia tę decyzję polityczną? Wpłynie to na bezpieczeństwo rodzących kobiet?
– Wiceminister zdrowia dr Tomasz Maciejewski podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia oświadczył, że należy dążyć do sytuacji, kiedy w szpitalu będzie co najmniej 1000 porodów rocznie, a czas dojazdu do najbliższego szpitala z czynnym oddziałem położniczym nie będzie dłuższy niż 60 minut. Takie decyzje mogą odbić się bardzo poważnie na bezpieczeństwie rodzących kobiet i ich dzieci.
Z drugiej strony jednak sytuacja, kiedy w oddziale położniczym odbywa się zaledwie kilkanaście lub kilkadziesiąt porodów miesięcznie, to znaczy są dni, kiedy nie ma ani jednego porodu, także nie sprzyja bezpieczeństwu matek, jak również ich dzieci.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym