Dar przebaczenia
Środa, 3 września 2025 (09:32)Uczcijmy 500. rocznicę sprowadzenia cudownego krzyża Baryczków do Warszawy, podejmując modlitwę przebaczenia.
Do wydania „Naszego Dziennika”, które ukaże się 13-14 września br., dołączymy obrazek z cudownym krucyfiksem z kaplicy Baryczków w archikatedrze warszawskiej ze specjalną modlitwą o przebaczenie. Jej słowa poruszają sumienie:
„Dziękujemy Ci też za nieustające Twoje przebaczenie nam naszych win i uchybień. O to samo prosimy dla tych wszystkich naszych bliźnich – a Twoich ukochanych dzieci, którzy kiedykolwiek nas skrzywdzili lub krzywdzą […]”. Na to, jak ważne jest przebaczenie w budowaniu pomyślnej przyszłości Polski z Bożym błogosławieństwem, zwraca uwagę w rozmowie z nami ks. bp Wiesław Mering.
– Modląc się o przebaczenie, dotykamy samej istoty chrześcijaństwa. Człowiek wierzący nie może mieć najmniejszej wątpliwości, że trwając w nienawiści, niczego się nie zbuduje, ale aby mogła zaistnieć zgoda, musi nastąpić przebaczenie – tłumaczy ksiądz biskup.
W wypowiedzi dla „Naszego Dziennika” wskazuje na cierpiącego Jezusa. Umęczony Chrystus w chwili konania myśli o swoich prześladowcach i z krzyża prosi Boga: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.
– Jeżeli nie nauczymy się postawy przebaczenia
w stosunku do wszystkich ludzi, także wrogów, którzy nam źle życzą, krzywdzą nas, to zaprzeczymy samej istocie naszej wiary – zaznacza biskup włocławski senior. Umiejętność wybaczenia dowodzi wielkości, bo tylko mali ludzie są mściwi i nie potrafią wyjść poza własne emocje
i interesy.
– Chrześcijanie czerpią siłę do wybaczenia z więzi z Jezusem. Wszystkie życiorysy autentycznych chrześcijan, świętych ludzi pokazują, skąd czerpali moc. O tym przypomina cudowny krzyż Baryczków, niemy świadek żywej wiary kolejnych pokoleń Polaków – podkreśla
ks. bp Wiesław Mering.
W ostatnim czasie ks. bp Wiesław Mering doświadczył niesprawiedliwego i krzywdzącego ataku, w tym bezpodstawnego donosu złożonego przez polskie MSZ
do Stolicy Apostolskiej. Księdzu biskupowi zarzucono,
że w wygłoszonej na Jasnej Górze homilii dopuścił się manipulacji, a nawet sprzeniewierzył się nauczaniu Kościoła oraz Ewangelii.
– Jako biskup wiele razy doświadczyłem najrozmaitszych ataków, ale nigdy nie odpłacałem tym samym, zawsze przyjmowałem je w duchu pokory. Uświadamiały mi one jeszcze bardziej, że jako uczeń Jezusa jestem też Jego świadkiem i trzeba takie sytuacje przyjmować w duchu miłości. Przebaczenie to istota naszej wiary, naszych relacji z drugim człowiekiem – podkreśla ks. bp Wiesław Mering.
– Chrześcijaństwo jest zagrożeniem dla bezbożnego
i demoralizowanego świata, dlatego też tak wiele nienawiści skierowanej do uczniów Chrystusa, próba podważania ich autorytetu przez pomniejszanie roli
i ośmieszanie. Chrystus uczy nas, że prawda wyzwala,
a przebaczenie daje pokój w sercach, rodzinach, społeczeństwach, narodach – zaznacza ksiądz biskup.
Przykład Prezydenta RP
Budujący jest przykład prezydenta RP Karola Nawrockiego. W orędziu tuż po zaprzysiężeniu powiedział: „Wolny wybór wolnego narodu postawił mnie dziś przed Państwem. Postawił mnie przed Państwem wbrew wyborczej propagandzie, kłamstwom, wbrew teatrowi politycznemu
i wbrew pogardzie, z którą się spotykałem w drodze
do urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
I wybaczałem, i – jako chrześcijanin – ze spokojem serca
i z głębi serca wybaczam całą tę pogardę i to, co działo się w czasie wyborów”.
Cudowne ocalenie
Cudowny krucyfiks Baryczków to jeden z najważniejszych znaków wiary dla Polaków. W 1525 r. został przywieziony
z Niemiec do Warszawy przez kupca i rajcę miejskiego Jerzego Baryczkę. W 1639 r. rodzina Baryczków ufundowała dla niego w archikatedrze warszawskiej najpierw specjalny ołtarz. Istniejąca do dziś kaplica Baryczków powstała na początku XVIII w. Dlaczego krzyż Baryczków nazywany jest cudownym? Jego historia jest bardzo burzliwa, po ludzku nie powinien już istnieć. Ocalał, gdy katedra płonęła w 1598 r., został nienaruszony, kiedy huragan zniszczył świątynię w 1602 r., nie został też uszkodzony w ponownym pożarze kościoła w 1607 r.
Przetrwał również Powstanie Warszawskie. 16 sierpnia 1944 r. został wyniesiony z płonącej archikatedry przez
ks. Wacława Karłowicza. Kapłanowi w ratowaniu krzyża pomagały dwie sanitariuszki: Barbara Gancarczyk-
-Piotrowska, ps. Pająk, i Teresa Potulicka-Łatyńska,
ps. Michalska. W tamtym czasie znalazł schronienie
w szpitalu powstańczym zorganizowanym na Nowym Mieście w podziemiach kościoła pw. św. Jacka. Powszechnie znane jest wymowne wydarzenie związane
z jego obecnością w tym miejscu. Kapelan szpitala,
w ciemnościach udzielając powstańcom sakramentu namaszczenia chorych, tego sakramentu udzielił również Jezusowi na krzyżu Baryczków.
Po wojnie krzyż powrócił do „swojej” kaplicy, która jako jedyna ocalała z katedry wysadzonej przez Niemców. Do kaplicy Baryczków decyzją Prymasa Augusta Hlonda wrócił w Niedzielę Palmową 1948 r. To wydarzenie stało się wielką manifestacją wiary.
Wysłuchuje próśb Polaków
Ksiądz prał. Bogdan Bartołd podkreśla, że od samego początku jego posługi w archikatedrze warszawskiej na urzędzie proboszcza, czyli od 2008 r., jego uwagę zwróciło to, że są dwa miejsca w świątyni, do których wierni szczególnie kierują się na modlitwę. Są to kaplica
z sarkofagiem ks. kard. Stefana Wyszyńskiego oraz właśnie kaplica Baryczków, gdzie przy cudownym krucyfiksie trwa całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu.
– W intencjach tych osób, które przychodzą się modlić przez wstawiennictwo bł. kard. Stefana Wyszyńskiego,
w każdy wtorek o godz. 19.00 odprawiana jest Msza św.
z błogosławieństwem relikwiami Prymasa Tysiąclecia. Bardzo wiele osób składa swoje intencje błagalne
i dziękczynne również przy krzyżu Baryczków. W tych intencjach Msza św. odprawiana jest w każdy piątek
o godz. 19.00 – akcentuje w rozmowie z nami ks. prał. Bogdan Bartołd.
Ludzie poprzez modlitwę przed tym krucyfiksem zwracają się do Jezusa w różnych sprawach. Proszą o łaskę zdrowia fizycznego i duchowego, polecają ważne dla nich intencje dotyczące dnia codziennego odnoszące się do kwestii osobistych i rodzinnych. Przy krzyżu Baryczków składane są też prośby dotyczące Ojczyzny.
– Poruszające, często obecnie się powtarzające, są prośby o to, aby zawsze na polskiej ziemi było miejsce dla Pana Boga, jak również o to, by Naród Polski nie utracił wiary. Pojawiają się też intencje o przebaczenie, ale wówczas są one bardzo osobiste. Składający je ludzie proszą o to, aby Jezus wybaczył wydarzenia z ich życia, które negatywnie wpłynęły na nich i na życie ich najbliższych. Składane są też karteczki z intencjami dziękczynnymi, w tym za odzyskane zdrowie, znalezioną pracę, dostanie się na studia – wylicza ksiądz prałat.
Od kwietnia br. trwa dziewięciomiesięczna nowenna dziękczynna z racji 500-lecia obecności Chrystusa w znaku tego krucyfiksu pośród nas. W jej ramach w archikatedrze każdego 14. dnia miesiąca (w dni powszednie) o godz. 18.00 jest wygłaszana specjalna katecheza, a następnie
o godz. 19.00 odprawiana Msza św. – Bardzo wiele osób bierze udział również w tej nowennie, nawiedzając też kaplicę Baryczków. To wielkie dziękczynienie Panu Bogu
za obecność w znaku cudownego krucyfiksu wśród Polaków trwać będzie do 14 grudnia – zaznacza nasz rozmówca.
Nieprzerwany kult
Na przestrzeni pięciu wieków w kaplicy Baryczków modlili się także królowie, prezydenci. Przed umieszczonym w niej krucyfiksem klęczał św. Jan Paweł II 2 czerwca 1979 r., rozpoczynając swoją pierwszą apostolską pielgrzymkę
w Ojczyźnie.
W tym miejscu od maja 2018 r. na nabożeństwie pięciu pierwszych sobót miesiąca, wynagradzającym Niepokalanemu Sercu Maryi, gromadzą się mężczyźni
w ramach inicjatywy Męskiego Różańca.
– Znamienne, że wynagradzając grzechy, wychodzimy sprzed cudownego krzyża Baryczków z archikatedry
pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela, by też na ulicach Warszawy dać świadectwo wiary. Dziś męczeństwo przybiera różne formy, w życiu rodzinnym, społecznym
i narodowym. W świecie naznaczonym nienawiścią, brakiem przebaczenia patrzymy na Chrystusa, który
z krzyża przebacza i obiecuje raj Dobremu Łotrowi, słysząc jego słowa skruchy – mówi Artur Wolski, pomysłodawca inicjatywy Męski Różaniec.
Modlitwa przebaczenia to też prośba, abyśmy sami umieli wybaczać. – Jak przebaczyć, kiedy ktoś krzywdzi nasze rodziny, kiedy widzimy, że dorobek pokoleń Polaków budowany przez setki lat, broniony, okupiony krwią, jest marnotrawiony, zaprzepaszczany? Jak przebaczyć, kiedy wprowadzane są prawa przeciwne naturze, które godzą
w godność człowieka, w jego życie, wolność, własność? Jak przebaczać? Po ludzku jest to ekstremalnie trudne, dlatego chrześcijanie, którzy kierują się w życiu Ewangelią, powinni pamiętać o słowach Jezusa, aby miłować także nieprzyjaciół. Musimy robić wszystko, aby i oni dostąpili nawrócenia. Przebaczenie jest jednym z fundamentów Bożej pedagogii w historii zbawienia, także w historii polskiego Narodu – podkreśla Artur Wolski. – Bardzo wiele zależy od przebaczenia w naszych sercach, od przebaczenia w rodzinach. Rodzina to fundament narodu
i społeczeństwa, na którym opiera się państwo, na którym zbudowana jest Polska – dodaje.
Centralne uroczystości z okazji 500. rocznicy sprowadzenia cudownego krzyża Baryczków do Warszawy odbędą się
14 września br. w święto Podwyższenia Krzyża Świętego
w archikatedrze warszawskiej. O godz. 11.00 uroczystej Mszy św. będzie przewodniczył i homilię wygłosi ks. abp Stanisław Gądecki, arcybiskup senior archidiecezji poznańskiej. O godz. 12.00 konferencję o krzyżu Baryczkowskim powie ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski.