• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dr Marcin Romanowski w „Aktualnościach dnia”

Niedziela, 29 grudnia 2024 (10:33)

Wschodnia Lubelszczyzna, Podkarpacie to tereny, gdzie ukraińscy banderowcy wkraczali do kościołów, szukali tam Polaków. Teraz Adam Bodnar z Dariuszem Kornelukiem kontynuują swoje wyssane z mlekiem matki tradycje.
Nie bez powodu mówimy, że wybór przyszłego prezydenta to spór między potomkami byłych ubeków a potomkami Armii Krajowej czy Narodowych Sił Zbrojnych – powiedział dr Marcin Romanowski, poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości, podczas sobotnich „Aktualności dnia”
w Radiu Maryja. Polityk odniósł się w ten sposób
do przeszukania przez policję klasztoru Dominikanów
w Lublinie.

Doktor Marcin Romanowski jako pierwszy polski polityk
po 1989 roku uzyskał azyl polityczny za granicą. Ochronę prawną przyznały posłowi Węgry.

– W Polsce pod rządami Tuska nie mogę liczyć na uczciwy, bezstronny, apolityczny wymiar sprawiedliwości.
To sytuacja bez precedensu. To czerwona kartka
w stosunku do obecnego reżimu „koalicji 13 grudnia”. Trzeba tutaj rozdzielić dwie kwestie (czego obecni rządzący nie potrafią zrobić): interesy rządzącej kasty od interesów państwa […]. W Polsce od ponad roku mamy do czynienia
z systemowym problemem dotyczącym praworządności, systemowym naruszaniem najbardziej podstawowych elementów funkcjonowania państwa, które warunkują sprawiedliwe orzeczenia sądów […]. Jeżeli ktoś podpadnie władzy, sprzeciwia się bezprawiu Tuska i jego ministrów,
to spotka się  z poniżającym, nieludzkim traktowaniem czy torturami – podkreślił dr Marcin Romanowski.

– W Lublinie doszło do naruszenia konkordatu i procedury karnej. To przykład wrogiego aktu w stosunku do instytucji kościelnej – kolejnego aktu „opiłowywania” katolików. Nie wiem, jaka jest prawda, dlatego wnioskuję, żeby ujawnić wszystkie okoliczności i dowody, które były podstawą
ENA czy czerwonej noty Interpolu – czy nie było tam fałszowania; ujawnić, na podstawie jakich domniemań przeszukano klasztor w Lublinie. Jest uzasadnione podejrzenie, że to było bezzasadne, a być może po to,
by pokazać siłę, brutalność w stosunku do instytucji kościelnej […]. Nie chodzi tu o sprawiedliwość,
a polityczno-medialny spektakl, by mieć dobre notowania wśród twardego elektoratu […]. Nieudolność i zapiekłość Tuska, Bodnara i całej reszty pokazuje, że jak nie ma chleba, to trzeba organizować igrzyska. Igrzyska kosztem osób niewinnych, mówię tu w szczególności o ks. Michale Olszewskim i paniach Urszuli i Karolinie, którzy byli nieludzko traktowani […]. Po to moja decyzja, by przeszkodzić w tych działaniach i nie dać tym ludziom pretekstu pokazywania posła opozycji w areszcie;
żeby na arenie międzynarodowej skuteczniej walczyć
z tym bezprawiem, bo tak traktuję teraz swoją misję
nad Dunajem – zaznaczył gość Radia Maryja.

APW, radiomaryja.pl