• Środa, 8 kwietnia 2026

    imieniny: Maksyma, Seweryna, Waltera

Pełna mobilizacja przyniosła efekt

Sobota, 20 kwietnia 2013 (13:05)

Tysiące funkcjonariuszy policji wspieranych przez służby specjalne kilkanaście godzin prowadziło obławę na drugiego z podejrzanych o przeprowadzenie poniedziałkowego ataku na bostoński maraton. 19-letni Dżochar Carnajew został zatrzymany tuż przed godziną 21.00 czasu lokalnego.

Obywatel USA czeczeńskiego pochodzenia, który wraz z 26-letnim bratem podejrzany jest o podłożenie materiałów wybuchowych na trasie maratonu w Bostonie, skrył się na łódce znajdującej się w ogrodzie jednego z domów przy  Franklin Street w mieszkalnej dzielnicy Watertown.

Obława prowadzona przez kilkanaście godzin sparaliżowała miasto. Nie funkcjonowała komunikacja i transport publiczny, zamknięto przestrzeń powietrzną nad północno-zachodnim Bostonem. Wszystko to miało pomóc śledczym w znalezieniu dziewiętnastolatka, który ukrywał się od wczorajszego poranka.  Służby bezpieczeństwa apelowały do mieszkańców Watertown, Cambridge, Waltham, Newton, Belmont i całego Bostonu, by pozostali w swoich domach. Dopiero wieczorem, tuż po osiemnastej (czasu lokalnego), policja i gubernator stanu Massachusetts zezwoliły Bostończykom na wyjście z domów. Jednocześnie zaapelowano o zachowanie „niezwykłej ostrożności i czujności”.

Czujność i mobilizacja

Niespełna godzinę później funkcjonariusze rozpoczęli wzmożoną akcję w mieszkalnej dzielnicy Watertown pod Bostonem. Okazało się, że jeden z mieszkańców tej części miasta, po tym jak śledczy zezwolili opuścić domy, wyszedł do swojego ogrodu mieszczącego się na tyłach domu. Jak podaje amerykański dziennik „The Boston Globe”, mężczyzna dostrzegł, że plandeka, którą okryta była jego łódź, jest rozwiązana i powiewa na wietrze. Właściciel posesji był pewien, że jeszcze dzień wcześniej była solidnie przywiązana.

Kiedy zbliżył się do burty, zauważył na niej ślady krwi, a także zauważył, że sznurki od plandeki są przecięte – relacjonuje bostoński dziennik, powołując się na syna mężczyzny, który natychmiast wrócił do domu i powiadomił policję.

„The Boston Globe” podaje, że zaledwie kilka minut później cała bezpośrednia okolica wokół domu została wręcz „zalana” przez śledczych. Rodzina właściciela łodzi została ewakuowana, zaś ich dom otoczyło ponad stu policjantów. Na miejsce wezwano śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Policyjne skanery potwierdziły, że na łodzi stojącej w ogrodzie ukrywa się poszukiwany 19-letni Dżochar. Akcja trwająca dwie godziny zakończyła się sukcesem. Nastolatek został schwytany.

Jak wyjaśnia „The Boston Globe”, mężczyzna został ranny i dlatego natychmiast po zatrzymaniu przewieziono go do szpitala. Niektóre media podają, że jego stan był ciężki.

Jego starszy brat – 26-letni Tamerlan, został zabity w strzelaninie z policją już wczoraj rano. Bracia Carnajew są podejrzani o poniedziałkowe zamachy oraz o zastrzelenie policjanta w czwartek wieczorem czasu miejscowego w Cambridge, na terenie kampusu renomowanego Instytutu Technologicznego Massachusetts (MIT). Postrzelony w tej akcji inny policjant przebywa w szpitalu.

Gubernator stanu Massachusetts Deval Patrick wyraził nadzieję, że odniesione przez Dżochara rany nie okażą się zbyt poważne, bowiem – jak dodał – ma wiele pytań do niego, tak samo jak śledczy.

Przełomowe w znalezieniu podejrzanych o poniedziałkowy zamach okazało się opublikowanie przez Federalne Biuro Śledcze (FBI) zdjęć obu mężczyzn, a także nieustający apel do mieszkańców miasta o współpracę.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, komentując zatrzymanie mężczyzny, podkreślił, że zamknięto ważny rozdział tej tragedii. – Trzeba wyjaśnić, jakie były motywacje braci podejrzanych o zamachy. Jak to możliwe, że dwóch młodych mężczyzn dorastało w USA, tu się uczyło, a dokonali tak strasznej zbrodni. Jak przeprowadzili te zamachy i czy ktoś im w tym pomógł – wskazał Obama.

Izabela Kozłowska