Dziś w „Naszym Dzienniku”
Olimpiada bez pokoju
Poniedziałek, 5 sierpnia 2024 (00:05)Na czas igrzysk olimpijskich „pokój Boży” powinien przynieść zawieszenie broni. Tymczasem w Sudanie trwa wojna domowa, jedna z najbardziej zaciekłych na świecie,
a reprezentacja olimpijska tego kraju uczestniczy
w igrzyskach w Paryżu, jak gdyby nigdy nic.
Niedbalstwo organizacyjne igrzysk olimpijskich w Paryżu jest zdumiewające. Flaga olimpijska odwrócona do góry nogami, którą wciągano na maszt z trzema okręgami
na dole i dwoma na górze to jeszcze nic w porównaniu
ze zdarzeniem, które miało miejsce na samym początku igrzysk. 28 lipca po raz pierwszy w historii zagrała drużyna koszykówki Sudanu Południowego, która zmierzyła się
z drużyną Portoryko, i odniosła zwycięstwo. Z ręką na sercu, z zamkniętymi oczami bardzo wzruszeni koszykarze z Sudanu Południowego czekali na podium na swój hymn narodowy. Trudno w to uwierzyć, ale organizatorzy kazali odegrać hymn narodowy Sudanu, ciemiężyciela,
od którego Sudan Południowy zdołał oddzielić się
w 2011 r., uzyskując niepodległość po kilkudziesięciu latach niewypowiedzianych cierpień, jakich doznawała głównie chrześcijańska ludność, ofiara sudańskich elit rządzących wyznania muzułmańskiego i o pochodzeniu arabskim.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym