Opór w getcie
Piątek, 19 kwietnia 2013 (10:18)Kalendarz polski codzienny
W Wielki Poniedziałek 1943 r. rozpoczął się zbrojny opór Żydów w getcie warszawskim, nazwany później powstaniem. Nie miał szans powodzenia, miał znaczenie moralne. Główną siłę stanowili Żydzi – byli oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego, zwłaszcza ci z Żydowskiego Związku Wojskowego.
Opór wspierało czynnie Polskie Państwo Podziemne. W ramach akcji „Getto” Armia Krajowa dostarczyła duże ilości broni, a od 19 kwietnia do połowy maja 1943 r. przeprowadziła szereg akcji mających na celu wyprowadzenie Żydów z getta. Atakowano niemieckie placówki i patrole wokół getta, niektórzy Polacy walczyli w samej dzielnicy żydowskiej. Na placu Muranowskim Żydzi wywiesili dwie flagi: biało-czerwoną i niebiesko-białą. Himmler nakazał ich zniszczenie: „To coś więcej niż armata”!
W okresie stalinowskim komuniści pochodzenia żydowskiego zafałszowali obraz oporu, zasługi wyłącznie przypisując lewicowej Żydowskiej Organizacji Bojowej i jej przywódcom, m.in. Markowi Edelmanowi. Koncentrowano się nie na tym, co w historii polsko-żydowskiej było dobre, lecz na tym, co złe. Polak szmalcownik – tak; Polak ratujący Żydów – nie. Dziś powrócono do tej antypolskiej propagandy. Do załgania obrazu przyczynił się Czesław Miłosz wierszem „Campo di Fiori”: biedni Żydzi umierają w getcie, a za murem Polacy bawią się na karuzeli! Tym kłamstwem molestuje się dziś w szkołach polskie dzieci.
W getcie zginęło kilkudziesięciu Niemców. W Powstaniu Warszawskim około 10 tysięcy. Monumentalny pomnik bohaterów getta postawiono w roku 1948. Kameralny pomnik Małego Powstańca w roku 1983. Za granicą dezinformowano opinię publiczną, że Powstanie Warszawskie to właśnie opór w getcie. Prezydent Niemiec był o tym przekonany jeszcze w latach 90!
Pamiętajmy o bohaterach getta i o wspierających ich Polakach. Mieliśmy wspólnych wrogów. Dziś wielu udaje, że nie wie, jak się nazywali, więc mówią o nich „naziści”.
Piotr Szubarczyk