• Środa, 8 kwietnia 2026

    imieniny: Maksyma, Seweryna, Waltera

Referendum to nasza wspólna sprawa

Sobota, 1 czerwca 2024 (09:41)

ROZMOWA z Bartłomiejem Mickiewiczem, zastępcą przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

 

Panie Przewodniczący, jak przebiega proces zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum?

– Każdego dnia napływają do nas podpisy Polaków, którzy oczekują, że będą mogli osobiście wyrazić swoje zdanie na temat rozwiązań Zielonego Ładu. W całym kraju działa kilkaset punktów stacjonarnych, w których można złożyć swój podpis. Są nimi nasze siedziby zarządów regionów NSZZ „Solidarność”, których jest 33 w całej Polsce. Ale dodatkowo każdy oddział ma kilka lub kilkanaście oddziałów terenowych. Wszelkie informacje na temat sposobu dołączenia do akcji można znaleźć na stronie internetowej preczzzielonymladem.pl. Jest tam również zamieszczona mapka z zaznaczonymi wszystkimi miejscami stacjonarnymi, w których zbieramy podpisy. Są także numery telefonów i adresy e-mailowe, pod którymi można uzyskać szczegółowe informacje na ten temat. W naszych punktach stacjonarnych można także pobrać kartę referendalną, czyli wzór, na którym składamy swoje podpisy.

Oczywiście można też skorzystać ze wzoru drukowanego na łamach „Naszego Dziennika”. To, że państwa redakcja włączyła się w naszą akcję, jest dla nas bardzo cenne. I dowodzi, że zorganizowanie referendum jest interesem całego społeczeństwa.

Sukcesywnie zliczamy i weryfikujemy podpisy, które napływają do nas drogą pocztową. Są ich tysiące, ale tych zliczonych mamy ponad 200 tysięcy. Oczywiście, każdego dnia ta liczba rośnie. Zainteresowanie społeczeństwa naszą akcją jest bardzo duże, a wręcz ogromne. Wiele osób przychodzi do naszych punktów zbiórek i przyznaje, że poziom ideologizacji polityki unijnej jest porażający i pora z tym skończyć.

Czy, Pana zdaniem, wzrost zainteresowania akcją jest tym większy, im bardziej rośnie świadomość społeczeństwa zagrożeniami związanymi z Zielonym Ładem?

– Zdecydowanie tak. Przecież negatywne konsekwencje związane z tym ideologicznym programem dotyczą nas wszystkich, nie tylko rolników. Przecież mamy dyrektywę budynkową, czyli absurdalny przepis, który dotyczy każdego, kto jest właścicielem domu. Podobnie w kwestii samochodów spalinowych. Dziś mało kto nie ma auta. Dlatego trzeba jasno podkreślić, że przepisy znajdujące się w Zielonym Ładzie będą dotyczyć całej gospodarki, nie wyłącznie wybranego obszaru.

Przygotowują Państwo raport, który szczegółowo opisuje wpływ Zielonego Ładu na życie gospodarczo-społeczne.

– Jesteśmy już na końcowym etapie przygotowania takiej profesjonalnej analizy. Uważam, że to niezwykle ważne, aby dotrzeć do społeczeństwa i w sposób merytoryczny dokonać rzetelnej oceny tego programu. Dlatego raport przygotowują znakomici eksperci z różnych dziedzin nauki. W dokumencie znajduje się m.in. badanie dotyczące nastrojów społecznych w kontekście Zielonego Ładu i całej polityki klimatycznej UE. Analizy oceny społecznej Zielonego Ładu podjęła się duża firma badawcza, która ma ogromne doświadczenie w wykonywaniu tego typu sondaży. Chcemy mieć pewność, że przedstawione analizy i wnioski odzwierciedlają rzeczywiste nastawienie Polaków do EZŁ, a nie zmanipulowany przekaz, jaki forsują lewicowe media. Pytania zadane w przeprowadzonym sondażu obejmowały te kwestie, których dotyczą nasze pytania referendalne. Mam jednak nadzieję, że uda się nam szybko zebrać wymaganą liczbę 500 tysięcy podpisów, tak abyśmy formalnie – w ramach referendum – zapytali Polaków o ich stosunek do Zielonego Ładu: czy chcą, aby Zielony Ład był wdrażany, czy są za zobowiązaniem rządzących do odrzucenia przez Polskę polityki klimatycznej UE w obecnym kształcie.

Dlaczego warto się włączyć w Państwa akcję i złożyć swój podpis?

– Zdecydowanie trzeba się włączyć w akcję i złożyć swój podpis. Pamiętajmy, że ważne referendum, czyli takie, w którym zachowana będzie 50-procentowa frekwencja, jest zobowiązujące dla władzy. Nie mam wątpliwości, jakie będą wyniki referendum. Miejmy tylko nadzieję, że rządzący poważnie podejdą do woli swoich wyborców.

Proszę powiedzieć, jak przebiega współpraca z innymi grupami branżowymi?

– Współpracujemy w bardzo szerokim zakresie z NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Wiem, że oni z kolei są w stałym kontakcie z rolnikami z całej Europy. Jest duża konsolidacja działań. Już niedługo organizują wspólny protest w Brukseli. My, jako NSZZ „Solidarność” robotnicza, również mamy kontakty i spotkania z centralami związkowymi z innych europejskich państw, które także są zainteresowane zatrzymaniem tej polityki klimatycznej. Obserwujemy, że coraz więcej organizacji chce się przyłączyć do naszych akcji. To bardzo cieszy, tym bardziej że to dopiero początek. Ufamy, że do naszego sprzeciwu dołączą kolejne organizacje związkowe i kolejne grupy społeczne, aby wspólnie walczyć o zatrzymanie Zielonego Ładu i polityki klimatycznej.

Kiedy planują Państwo złożyć zebrane podpisy do Kancelarii Sejmu?

– Nie mamy terminu narzuconego ustawowo. Dopiero kiedy podpisy zostaną złożone do Sejmu, rozpocznie się formalnie procedura i zaczną płynąć terminy. A warunkiem złożenia wniosku ws. referendum jest zebranie minimum 500 tysięcy podpisów. Nie ukrywam jednak, że chcemy złożyć dużo więcej. Absolutnie jasne jest to, że im więcej zbierzemy podpisów, tym większa będzie siła naszego protestu i naszej akcji. Chcemy wywrzeć presję na rząd, aby przeprowadził referendum.

Dziękuję za rozmowę.

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”