• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Buta i arogancja

Piątek, 5 kwietnia 2024 (00:11)

Skandal, który wywołał ambasador Izraela, powinien skłonić izraelskie MSZ do podjęcia zdecydowanych kroków wobec swojego dyplomaty.

Jakow Liwne nie chce przeprosić za śmierć polskiego wolontariusza w Strefie Gazy. – Ambasador powinien
być pomostem między swoją ojczyzną a krajem, który go przyjmuje. Zachowanie Jakowa Liwnego sprawia, że mosty nie dość, że nie są budowane, to jeszcze są palone – mówi nam Jan Dziedziczak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw zagranicznych.

Wzburzenie wywołuje zachowanie ambasadora Izraela
w Polsce, który nie potrafi zachować się stosownie do tragicznej sytuacji. Atak na konwój porównał do zgaszenia świec chanukowych przez Grzegorza Brauna, a także unika przeproszenia Polski i rodziny zabitego Polaka.

Jakow Liwne urodził się w Moskwie, skąd wyemigrował
z rodziną do Izraela. Od początku lat 90. XX związany jest z izraelskim ministerstwem spraw zagranicznych. Pracował na placówkach dyplomatycznych w Rosji i Niemczech.
Ma opinię gorącego rusofila.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

RS, APW, „Nasz Dziennik”