IPN przypomina heroizm Polaków
Niedziela, 24 marca 2024 (13:42)Jak przypomina Instytut Pamięci Narodowej, okrutne niemieckie prawo okupacyjne karało śmiercią Polaków, którzy ukrywającym się Żydom „świadomie udzielają przytułku”.
24 marca 1944 roku w Markowej na Podkarpaciu niemieccy żandarmi zamordowali Józefa i Wiktorię Ulmów wraz
z siedmiorgiem dzieci i ośmiorgiem ukrywających się u nich Żydów. W rocznicę dokonanej zbrodni obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką (ustanowiony ustawą z dnia 6 marca 2018 roku).
Jak przypomina Instytut Pamięci Narodowej, okrutne niemieckie prawo okupacyjne karało śmiercią Polaków, którzy ukrywającym się Żydom „świadomie udzielają przytułku”. Wspomniani Józef i Wiktoria Ulmowie przyjęli (najprawdopodobniej w grudniu 1942 r.) pod swój dach Żydów z rodzin Goldmanów, Grünfeldów i Didnerów. Zapłacili za to najwyższą cenę, a niemieccy żandarmi pod dowództwem Eilerta Diekena nie oszczędzili także ich dzieci. IPN zwraca uwagę, że rodzina Ulmów jest jednym
z wielu przykładów Polaków niosących pomoc Żydom w czasie okupacji niemieckiej. „Łącznie tytułem »Sprawiedliwy wśród Narodów Świata« zostało uhonorowanych już ponad 7 tys. Polaków – więcej niż osób jakiejkolwiek innej narodowości. Przyjmuje się, że około tysiąca naszych rodaków zapłaciło życiem za ratowanie Żydów podczas II wojny światowej” – podkreśla IPN.
Doktor Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej, wskazuje, że takie przykłady pokazują, że Polacy w czasie okupacji, w czasie II wojny światowej zachowywali się godnie, a czasem wręcz heroicznie, ponosząc ofiarę życia właśnie dlatego, że zdecydowali się na pomoc ludności żydowskiej.
Ocalono pamięć o bohaterach, choć wiele lat minęło, nim rodzina z Markowej została w należyty sposób uhonorowana. „W 1995 r. Józef i Wiktoria Ulmowie zostali pośmiertnie wyróżnieni przez jerozolimski Instytut Yad Vashem tytułem »Sprawiedliwy wśród Narodów Świata«. Piętnaście lat później prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył ich Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 10 września 2023 r. cała rodzina Ulmów – w tym siódme, nienarodzone jeszcze dziecko Józefa i Wiktorii – dołączyła do błogosławionych Kościoła” – podkreśla IPN.
Warto odnotować, że Instytut Pamięci Narodowej przypomina historie wielu polskich rodzin z innych części Generalnego Gubernatorstwa, ziem okupowanych przez Niemców, którzy ponieśli śmierć. – Zachęcamy do obejrzenia całej serii krótkich, kilkuminutowych podcastów zatytułowanych „Nie tylko Ulmowie”, gdzie przybliżamy sylwetki rodzin polskich zamordowanych przez Niemców.
Z jednej strony te historie pokazują okrucieństwo, terror, wszechobecne w tamtym czasie bezprawie i brak poszanowania dla ludzkiego życia, a z drugiej historie osób, które poniosły śmierć, ukazujące ich szlachetną, bezinteresowną postawę oraz heroizm – wyjaśnia dr Rafał Leśkiewicz.
Dodaje również, że te przykłady są świadectwem dowodzącym, że jeżeli w życiu człowieka ważne są chrześcijańskie wartości, to ci ludzie gotowi są na najwyższe poświęcenie, bo tak po prostu trzeba się było zachować.
Należy też dodać, że zrealizowano pierwszy animowany film dla najmłodszych o rodzinie Ulmów „Co widziały drzewa”. – Niezwykle ważną kwestią jest kształtowanie młodych pokoleń i docieranie z uniwersalnym przekazem, odnoszącym się do świata wartości. Ten film to produkcja Instytutu Pamięci Narodowej skierowana do najmłodszych odbiorców, kilkuletnich dzieci, aby w bardzo prostej
i przystępnej formie zrozumiały, czym był tragizm II wojny światowej, ale bez epatowania brutalnością czy pokazywania terroru w sposób dosłowny, bo nie na tym nam zależy – uzasadnia nasz rozmówca.
Podkreśla jednocześnie, że dzieci powinny zrozumieć, czym są postawy wobec realnego zła i jak należy się wówczas zachować. Film, właśnie w takiej konwencji przedstawiający historię rodziny Ulmów, odnosi się do ówczesnej dramatycznej rzeczywistości. – Chciałbym zwrócić uwagę, szczególnie w kontekście planowanych czy sugerowanych zmian w programie nauczania historii, że dla rodziny Ulmów w tej nowej podstawie programowej ma nie być miejsca. Dla historii rodziny Ulmów i wielu Polaków ratujących Żydów ma nie być miejsca w proponowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej podstawie programowej. Więc w jaki sposób chcemy uczyć o wartościach, o postawach, jeżeli nie przez pryzmat pokazania szlachetnych, bohaterskich osób, szczególnie jeżeli mówimy o II wojnie światowej? Dlatego my tę lukę chcemy wypełnić właśnie w taki sposób – puentuje rzecznik prasowy IPN.
Jacek Sądej, IPN