Dziś w „Naszym Dzienniku”
Triumfalna pielgrzymka po Polsce
Poniedziałek, 4 marca 2024 (00:11)Relikwie wielkiego męczennika przekroczyły granicę Rzeczypospolitej w Zebrzydowicach 11 czerwca 1938 r.
o godz. 6.25. Przy relikwiarzu świętego, niesionym
z entuzjazmem przez Polskę, Naród umocnił swą jedność
i pogłębił wiarę, która okazała się bohaterska, gdy nastąpił czwarty rozbiór Polski na mocy spisku Ribbentrop-Mołotow (23 sierpnia 1939 r.) wraz z jednoczesną inwazją na nasz kraj hitlerowskich Niemiec i bolszewickiej Rosji. To za przykładem świętego bohatera Andrzeja Boboli – proroka zmartwychwstałej Polski, który oddał życie za wiarę
i Ojczyznę – bohatersko stanęliśmy do obrony Rzeczypospolitej.
We wszystkich polskich miastach, przez które przejeżdżał bądź w których zatrzymywał się pociąg z relikwiami męczennika, gromadziły się nieprzeliczone rzesze.
Do relikwiarza – w miejscach zatrzymywania się pociągu
– przybywali pielgrzymi nawet z odległych miast i wsi. Wierni gromadzili się powszechnie przy torach, byleby tylko być choćby świadkiem przejazdu i powrotu tak umiłowanego świętego.
Na większych stacjach pociąg przystawał na kilkadziesiąt minut. Przez inne tylko wolniutko przejeżdżał, by zgromadzone rzesze rodaków mogły oddać pokłon
i uwielbienie niezwykłemu świadkowi Chrystusa.
W kościołach na trasie przejazdu pociągu odprawiano dziękczynne nabożeństwa ze śpiewem „Te Deum”
za wyniesienie Polaka męczennika do chwały ołtarzy. Dziękczynne uroczystości odbywały się nawet w miastach, które nie leżały na trasie przejazdu pociągu specjalnego. Na przykład w dalekich Czerniowcach, należących wówczas do Rumunii, jak zanotowały kroniki – „w dziękczynnym
»Te Deum« w dniu przejazdu uczestniczyło ponad
12 tysięcy osób”.
Powitanie na granicy Polski
Pierwszym przystankiem świętego w Ojczyźnie były graniczne Zebrzydowice. Tutaj została odprawiona pierwsza na ziemi polskiej Msza św. przy relikwiach Andrzeja Boboli. Do Zebrzydowic przybyło kilkadziesiąt rozmodlonych
i rozśpiewanych pielgrzymek z wielu śląskich miast
i parafii. Stąd relikwie w radosnej religijno-patriotycznej pielgrzymce wieziono do kolejnych miast, od Czechowic
i Dziedzic, gdzie relikwiarz ustawiono na rynku wśród setek biało-czerwonych flag. Wysoko ponad nimi umieszczono napis: „Święty Andrzeju Bobolo, Chlubo narodu, módl się za nami”. Tu też wielkiego męczennika – po odegraniu przez orkiestrę wojskową „Mazurka Dąbrowskiego”
– w podniosłym i wzruszającym przemówieniu w imieniu Rzeczypospolitej i Narodu powitał gen. Józef Haller
(zm. 1960 r.) wraz z księciem Andrzejem Lubomirskim (zm. 1953 r.). Po nich oddali hołd świętemu przedstawiciele duchowieństwa z ks. bp. Stanisławem Adamskim z Katowic oraz przedstawiciele władz lokalnych. I tak Andrzeja Bobolę witały na trasie wszystkie mijane wioski
i miasteczka, jak np. Chrzanów, Trzebinia, Krzeszowice,
aż do Oświęcimia i Krakowa.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym