Królowa Polski chroni dzieci poczęte
Piątek, 9 lutego 2024 (12:29)Od wyroku Sądu Najwyższego USA w 2022 r., który uznał nieograniczoną aborcję za niezgodną z konstytucją, zamknięto już ponad 140 placówek zabijających dzieci poczęte.
Dla amerykańskiego ruchu pro-life największe zwycięstwo to te odniesione 24 czerwca 2022 roku w wyniku decyzji Sądu Najwyższego (SN) obalającej orzeczenie z 1973 roku odgórnie wymuszającego aborcję na żądanie. – Szacuje się, że w ciągu tych 50 lat uśmiercono ok. 65 mln dzieci w łonach matek. W piątek 19 stycznia, trzy dni przed oficjalną rocznicą, tłumy amerykańskich obrońców życia kolejny raz spotkały się na wielkim Marszu Życia. Dzięki orzeczeniu Sądu Najwyższego decyzje w sprawie aborcji podejmują poszczególne legislatury stanowe. Prawie połowa z nich już zakazała lub mocno ją ograniczyła, ale niektóre, np. Nowy Jork czy San Francisco, zalegalizowały totalne zabijanie aż do momentu urodzenia się dziecka – zauważa Ewa Kowalewska, prezes Human Life International Polska. Dlatego ta walka o każde życie trwa nadal, i USA czekają kolejne batalie, bo rządząca Partia Demokratyczna wszelkimi możliwymi sposobami stara się zapewnić całkowity dostęp do aborcji.
Doktor Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, z podziwem patrzy na konsekwentne działania amerykańskich ruchów pro-life. – Dzięki ich determinacji poczęte dzieci mogły przyjść na świat i poczuć smak zwycięstwa cywilizacji życia nad cywilizacją śmierci. Poza tym decyzja Sądu Najwyższego z 2022 r., obalając obligatoryjne wymuszenie aborcji na żądanie, zadała cios przemysłowi aborcyjnemu – tłumaczy w rozmowie z nami prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
Działacze pro-life szacują, że od decyzji Sądu Najwyższego w całych Stanach Zjednoczonych definitywnie zamknięto 140 placówek aborcyjnych. Obrońcy życia są jednak świadomi, że walka o życie poczętych dzieci stała się bardzo agresywna. Dlatego budzi optymizm fakt, że są zamykane kolejne placówki aborcyjne. W ocenie dr. Artura Dąbrowskiego, uwzględniając utrudnienia i próby obejścia prawa w tej materii przez administrację Joe Bidena, widać wyraźnie, że cywilizacja promująca życie, dzięki prężnym działaniom ruchów pro-life zyskuje na sile.
Zwycięska ikona
Ewa Kowalewska, prezes Human Life International Polska, przypomina jednak, iż zjawisko zamykania placówek aborcyjnych w Stanach Zjednoczonych rozpoczęło się już w 2012/2013 roku, w czasie lub po wizycie w USA peregrynującej w obronie życia ikony częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu”. Warto przypomnieć, że podczas pierwszego roku po tej wizycie zamknięto 88 placówek aborcyjnych. – Organizowaliśmy to, i jest to nasze dzieło. Ikona Matki Bożej jechała przez świat, pokonując prawie 200 tysięcy kilometrów. Jest to wydarzenie bez precedensu – podkreśla prezes HLI Polska.
Z kolei prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej przypomina, że wówczas pod wieloma ośrodkami aborcyjnymi gromadzili się ludzie przy wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, prosząc o dar życia dla dzieci poczętych. – Amerykanie są przekonani, że w walce o ochronę życia rola Matki Bożej miażdżącej głowę węża – nieprzyjaciela życia, jest kluczowa. Stąd też taka prośba o pomoc w wymiarze duchowej walki o życie człowieka poczętego pod sercem matki – tłumaczy dr Artur Dąbrowski. Dodaje, że wsparcie Królowej Polski, którego udzieliła w USA w sprawie ochrony poczętych dzieci, jest kluczem do zrozumienia zwycięstwa w tym względzie.
Po dziesięciu latach od peregrynacji ikony Matki Bożej niemożliwe stało się możliwe. – Dziesięć lat później decyzja Sądu Najwyższego USA zmieniła prawo, które wcześniej było absolutnie niemożliwe do podważenia. Jak na ironię ta zmiana nastąpiła w czasie, gdy przy władzy są Demokraci i prezydent Joe Biden, reprezentujący krańcowo pro-aborcyjne stanowisko. Wiele dzieci zostało uratowanych, ale walka nadal trwa – konkluduje Ewa Kowalewska.
Jacek Sądej