• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Zbezczeszczenie znaku Polski Walczącej

Poniedziałek, 29 stycznia 2024 (00:13)

ROZMOWA / z posłem Michałem Wosiem, byłym ministrem środowiska

Przeprowadził Pan wraz z innymi posłami interwencję poselską w sprawie zdjętych tablic ku czci Żołnierzy Wyklętych
w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
Jak do tego doszło?

– Pierwsza informacja pojawiła się w mediach społecznościowych. Były to zdjęcia zamieszczone przez senatora Wojciecha Skórkiewicza. Rozdzwoniły się również telefony do mnie, jako byłego ministra środowiska, od osób oburzonych, które potwierdzały, że coś takiego się wydarzyło. W związku z tym natychmiast pojechaliśmy na miejsce z panem poseł Dariuszem Mateckim, z panem posłem Andrzejem Śliwką w ramach interwencji poselskiej. I poprosiliśmy o dostęp do miejsca, gdzie znajdowały się te tablice. Zobaczyliśmy na własne oczy, że rzeczywiście
ze ściany zostały zdjęte nie tylko tablice poświęcone Żołnierzom Wyklętym, zerwano również znak Polski Walczącej. Symbol drogi każdemu, kto czuje się Polakiem, ale też prawnie chroniony. Znieważenie, zbezczeszczenie znaku Polski Walczącej jest naruszeniem prawa karnego,
to jest ścigane.

Rozmawiali Panowie z kierownictwem resortu?

– Podjęliśmy kolejne kroki. Zażądaliśmy rozmowy
z kierownictwem, domagaliśmy się wyjaśnienia, kto podjął tę decyzję, gdzie są przechowywane te tablice i symbol Polski Walczącej, żeby je zabezpieczyć do czasu przywrócenia na poprzednie miejsce. Wówczas zaproszono nas na spotkanie, przyszła dyrektor generalna urzędu, która powiedziała, że nie ma pojęcia o sprawie, iż dowiedziała się o tym przed chwilą. Poinformowała nas,
że nie wie, kto wydał polecenie zdjęcia tablic, i nie wie, gdzie one się znajdują. Następnie przyszedł do nas wicedyrektor z departamentu prawnego, który zaczął sugerować pani dyrektor, że może to kwestia remontu. Dosłownie przy nas ustalali wersję zdarzeń.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

ZB, „Nasz Dziennik”