Dziś w „Naszym Dzienniku”
Eutanazja tylnymi drzwiami
Poniedziałek, 22 stycznia 2024 (00:07)Należy skończyć z barbarzyńskim angielskim systemem,
w którym decyzję o zakończeniu życia małego pacjenta podejmuje samodzielnie jeden sędzia.
Kolejne śmierci brytyjskich dzieci odłączonych nakazem sądu od respiratora wskazują na wyłanianie się w Anglii nowej instytucji: nakazanej przez sędziów eutanazji.
Przypomnijmy, że w listopadzie 2023 roku zmarło w Anglii kolejne dziecko, dziewczynka Indi Gregory. W przypadku wszystkich uśmierconych tak dzieci powtarza się pewien schemat. Podobnie jak wcześniej Charlie Gard i Alfie Evans, dziewczynka cierpiała z powodu rzadkiej choroby mitochondrialnej, ale nie umarła z jej powodu. Dodatkowo miała infekcję, która wymagała podłączenia jej do respiratora. Zdaniem prawników, gdyby została wyleczona z tej infekcji, mogłaby później zostać od niego odłączona
i wyjść do domu.
Zarząd szpitali uniwersyteckich w Nottingham, któremu podlegała ta sprawa, wiedząc, że choroba mitochondrialna prowadzi do pogorszenia, a ostatecznie do niewydolności organów, uznał, że lepiej będzie dla Indi umrzeć szybciej. Podobnie jak w innych tego typu historiach sąd całkowicie zlekceważył zdanie rodziców, którzy uważali, że można było zrobić więcej, by przedłużyć jej życie, w nadziei,
że medycyna wkrótce wynajdzie sposób zahamowania choroby mitochondrialnej. Istotnie, prowadzone są już
w różnych częściach świata, także w Wielkiej Brytanii, próby kliniczne.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym