• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Nazywali mnie bandytą

Piątek, 22 grudnia 2023 (02:05)

Marian Kosior – żołnierz, więzień stalinowski, artysta.

Relacja świadka historii stanowi wyjątkowe źródło historyczne. Źródło pisane, siłą rzeczy, pozbawia nas bowiem owego ładunku emocjonalnego związanego z obszarem komunikacji niewerbalnej – wyrazu oczu, mimiki, gestów naszego bezpośredniego rozmówcy. Powyższa refleksja ma wymiar osobisty. W 2006 r. w mieszkaniu przy ul. Mickiewicza w Tarnobrzegu z ust Mariana Kosiora usłyszałem jedną z najciekawszych opowieści o życiu w czasie wojny i PRL. Rozmowa ta okazała się doświadczeniem mającym istotny wpływ na kształt moich wyobrażeń o bohaterach pokolenia, które odchodzi na naszych oczach. Uważam zatem za swój obowiązek przybliżyć ją przynajmniej we fragmentach.

Marian Kosior urodził się 28 listopada 1921 r. w Stalach koło Tarnobrzega. Był synem Andrzeja i Katarzyny. W okresie międzywojennym wraz z rodziną mieszkał we Lwowie. Jego ojciec był legionistą i kawalerem Orderu Virtuti Militari.

Utalentowany artystycznie młodzieniec zamierzał po maturze wstąpić do Akademii Sztuk Pięknych, jednak wojna brutalnie przerwała jego marzenia. Mając 18 lat, stanął do walki w obronie swojego ukochanego miasta. Posiadając jedynie umiejętności zdobyte na dwuletnim przysposobieniu wojskowym w gimnazjum, trafił do jednostek obrony przeciwlotniczej. W niemieckim nalocie 12 września zginęła jego matka. Niebawem Lwów został otoczony – od zachodu przez Niemców, od wschodu przez Sowietów. Po krótkiej walce miasto poddało się tym ostatnim.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Dr MirosławSurdej IPN Rzeszów