Dziś w „Naszym Dzienniku”
Szczepionka przeciw amnezji
Wtorek, 19 grudnia 2023 (00:05)ROZMOWA z prof. Wojciechem Polakiem, historykiem, zastępcą przewodniczącego Kolegium IPN
Rządząca lewica jeszcze w kampanii wyborczej zapowiadała likwidację przedmiotu historia i teraźniejszość. Panie Profesorze, jaki jest główny powód i cel tego szkodliwego pomysłu?
– Obecny rząd chce zmarginalizować nauczanie historii. Mieliśmy już taką sytuację. Po roku 2001, kiedy władzę obejmował SLD, potem (po dwuletnich rządach Prawa i Sprawiedliwości) Platforma Obywatelska, obserwowaliśmy to samo zjawisko: nauczanie historii było marginalizowane, liczba godzin zmniejszana. Uważano wówczas, że odwoływanie się do historii, do przeszłości, zwłaszcza tej nie tak odległej, jest niepotrzebne. Sądzono, że młodzi ludzie powinni być wychowywani jako „światli Europejczycy”, nieoglądający się wstecz. Takie podejście dominowało aż do roku 2015, czyli do objęcia władzy przez Zjednoczoną Prawicę. Skutki tego widzimy do dzisiaj. Mamy ogromną lukę pokoleniową – ludzie w średnim wieku bardzo słabo znają historię.
Znajomość historii jest przecież kluczowa, aby zrozumieć to, co się dzieje obecnie.
– Zawsze podkreślam, że znajomość historii i tradycji narodowej, wiedza o naszych bohaterach, osiągnięciach – to nierozłączne elementy patriotyzmu. Widać, że koalicji, która objęła władzę, na takim tradycyjnym patriotyzmie nie zależy. Oni chcą raczej budować w młodym pokoleniu postawy kosmopolityczne, proeuropejskie. Przedmiot historia i teraźniejszość (HiT) dotyczy historii najnowszej połączonej z pewnymi elementami politologii, wiedzy o świecie, o różnych prądach ideologicznych. Ma on dać ogólne rozeznanie, co się dzieje na świecie w obrębie różnych systemów politycznych. Młodzież była w tym względzie słabo wyedukowana. Należało to zmienić. Dlatego wprowadzono HiT. Ten przedmiot daje możliwości nadrobienia braków i zainteresowania młodzieży aktualnymi sprawami politycznymi i społecznymi. Wiedza o współczesnych procesach i ich źródłach pozwala lepiej oceniać sytuację. Koalicja, która ma dziś większość w Sejmie, najwidoczniej uważa, że jest to niepotrzebne, że młodzi Polacy powinni koncentrować się na innych sprawach.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.