• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Błagajmy o interwencję Boga

Poniedziałek, 11 grudnia 2023 (00:07)

ROZMOWA / z o. Mikołajem Bieliczewem, marianinem, posługującym w parafii Świętej Rodziny w Charkowie

Przed Ukrainą kolejna wojenna zima.
Jak wygląda aktualnie sytuacja w Charkowie i na froncie?

– Charków i cały pobliski rejon poddawane są nieustannym ostrzałom. Można powiedzieć, że to „tylko” ostrzały. Oddalony od nas o 100 km Kupiańsk jest miejscem zaciętych walk i w porównaniu z nim żyjemy w spokojnym miejscu. Jak bardzo jest to spokojne miejsce, doświadczyliśmy w październiku, kiedy jedna z rakiet spadła jakieś 600 m od naszej parafii. W środku nocy budynek po prostu trząsł się w posadach.

Jak w tych warunkach wygląda posługa duszpasterska?

– Wojna zmieniła wszystko. Wielu wiernych opuściło naszą parafię i wyjechało do Polski, Niemiec, Portugalii i innych krajów Zachodu. Większość z nich już nie wróci. Ci, którzy zostali, trzymają się razem i stanowią dla siebie wsparcie. Gdy Charków był oblężony, gdy nie było wiadomo, gdzie się schronić, trzymaliśmy się razem, a schronieniem była także nasza parafia. Ci ludzie trwali przy Kościele i trwają przy nim dalej. Modlą się, uczęszczają na Msze św.,
proszą o sakramenty. Pomimo wojny mieliśmy nawet
śluby w parafii. Każdy próbuje normalnie żyć, ale to jest „nieco skomplikowane”.

Matka Boża w Fatimie zapewnia, że pokój przyjdzie.

– Wierzę Matce Bożej i wierzę w Jej orędzie, jakie przekazała światu.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

APW, KG, „Nasz Dziennik”