Dziś w „Naszym Dzienniku”
Ukraina stawia na Niemcy
Poniedziałek, 16 października 2023 (06:57)Rozmowa z dr. Michałem Siekierką, politologiem, wiceprezesem Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów.
Panie Doktorze, czy jest Pan zaskoczony zwrotem w polityce Ukrainy? Prezydent Wołodymyr Zełenski obrał wyraźnie antypolski kurs, a w roli „najlepszego przyjaciela” obsadził teraz Niemcy.
– W mojej opinii nie możemy mówić, że to koniec próby budowy relacji polsko-ukraińskich. Spór o zboże prędzej czy później minie, nasze stosunki wrócą do punktu wyjścia, po czym znowu pojawi się jakiś kolejny kryzys, który będzie dzielił nasze kraje.
Natomiast jeżeli chodzi o spoglądanie Kijowa w stronę Berlina, nie jest to nic nowego. Ukraińcy prowadzą taką politykę od 150 lat.
Jak historia relacji niemiecko-ukraińskich determinuje politykę Kijowa?
– Może się to wydać polskiemu czytelnikowi dziwne i paradoksalne, ale Ukraińcy na przestrzeni wielu lat uznawali Niemcy za większego orędownika budowy ukraińskiej niepodległości niż Polskę. Patrząc historycznie, to na terenie Niemiec jeszcze przed I wojną światową powstawały pierwsze towarzystwa i organizacje ukraińskie propagujące na zachodzie Europy ideę ukraińskiej autonomii. Niemcy w 1918 r., odrywając od Królestwa Polskiego Chełmszczyznę, umożliwiły powstanie Ukraińskiej Republiki Ludowej. W okresie międzywojennym z pomocą Niemiec, ściślej Abwehry, finansowano ukraińskie organizacje terrorystyczno-dywersyjne, które dokonywały na terenie Polski zamachów, chcąc oderwać terytorium, na którym Ukraińcy mogliby ustanowić swoje państwo.
Nie inaczej było w roku 1938, kiedy układ monachijski sprawił, że granice Europy zaczęły trzeszczeć w szwach. Niemcy wspomagały Augustyna Wołoszyna, premiera tzw. Rusi Zakarpackiej, czyli namiastki ukraińskiego państwa – nieuznawanego na arenie międzynarodowej. Później pojawiła się kolejna koncepcja – wywołania powstania ukraińskiego na ziemiach polskich w 1939 r. W momencie wybuchu II wojny światowej kwestia ukraińska zeszła co prawda na dalszy plan z powodu paktu Hitler – Stalin, ale powróciła w 1941 r., kiedy III Rzesza rozpoczęła ofensywę na wschód. Ukraińcy uważali, że tylko i wyłącznie dzięki Niemcom, a kosztem Polski, uda się uzyskać ukraińską niepodległość i pokonać ich odwiecznego wroga, czyli Rosję.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!
MR, APW, „Nasz Dziennik”