• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Mamy do czynienia z grami partyjnymi

Piątek, 13 października 2023 (15:29)

Rozmowa z prof. Mieczysławem Rybą, historykiem, członkiem Kolegium IPN, wykładowcą na KUL i w AKSiM

Dziś ujawniono nagranie z udziałem prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia i adwokata Marka Chmaja: prawnik ustawia z prezesem NIK działania uderzające w PiS.

– Rzeczywiście, na temat uwikłania Mariana Banasia w polityczną walkę wymierzoną w rząd Zjednoczonej Prawicy mówiło się od dawna. Jednak co innego spekulacje czy domniemania, a co innego twarde dowody. Do tej pory mieliśmy poszlaki wskazujące na takie działanie prezesa NIK-u. Absolutnie taka rozmowa nie powinna mieć miejsca. To jest sytuacja niebywała, ponieważ Marek Chmaj występuje tu w roli wysłannika opozycji totalnej.

Przypomnijmy, że mówimy tu o wiceprzewodniczącym Trybunału Stanu, który przy okazji każdego wystąpienia w mediach lewicowych występuje w roli obrońcy praworządności.

– Widzimy dokładnie, że te hasła o praworządności to jedynie puste słowa. Jednoznacznie świadczy to o tym, że cały problem opozycji tkwi w jej zakłamaniu – do cna. Ona mówi o zakazaniu wykorzystywania sądów czy wręcz ich upolitycznieniu. O to oskarża na każdym kroku partię rządzącą. Słowo praworządność odmienia codziennie po tysiąckroć. A tymczasem opozycja sama wykorzystuje te instytucje do realizacji partykularnych celów. Mamy tu do czynienia z wykorzystaniem NIK-u i grami partyjnymi. Co więcej, to bardzo brutalne działania, które nijak się mają do rzeczywistego dobra kraju, co próbuje nam wmówić opozycja. Te taśmy kompromitują zarówno samego rozmówcę, jak i cała partię opozycyjną w imieniu której on tu wystąpił.

W taśmach pojawia się temat układania się Konfederacji z Donaldem Tuskiem.

– Wiemy, że syn Mariana Banasia startuje w wyborach do Sejmu właśnie z list Konfederacji. Konfederacja jest partią wielonurtową. Należy do niej wiele osób, które za wszelką cenę chcą odsunąć PiS od władzy. W tym sensie możemy w jakimś stopniu mówić o projekcie politycznym, który ma zagospodarować patriotyczny elektorat i spowodować, żeby głosy osób o takich poglądach rozproszyć. W ten sposób ich siła jest dużo mniejsza. W tym sensie można mówić o tym, że Konfederacja nie jest partią antysystemową, jak sama się nazywa. Jest dogadana z partią, która tworzyła III RP.

Czy ujawnienie taśm wpłynie w jakiś sposób na wyniki wyborów?

– Myślę, że może to wpłynąć na głos niezdecydowanej grupy wyborców, tych, którzy do ostatniej chwili ważą, na kogo postawią. Natomiast ci, którzy ulegli fanatycznej narracji opozycji, nic nie jest w stanie otrzeźwić. Nawet tak szokujące nagrania.

Dziękuję za rozmowę.

Urszula Wróbel