Dziś w „Naszym Dzienniku”
Jak i dlaczego będę głosował
Wtorek, 10 października 2023 (00:03)Wybory i referendum to jedyne sytuacje, w których do wszystkich Polaków kierowane jest pytanie: jakiej chcesz Polski? Każdy z nas jako człowiek wolny ma dwie możliwości: wybrać z różnych ofert tę, którą popiera, albo nie uczestniczyć w głosowaniu. Ten drugi wybór, rezygnacja z udziału w głosowaniu, jest zrezygnowaniem z prawa do wypowiadania się na ten temat, jest oddaniem tego uprawnienia innym – i to w stopniu większym niż im należny. Wiedząc o skutkach dezercji, nie mogę być dezerterem.
W 1987 r. św. Jan Paweł II na Westerplatte mówił nam o naganności takiej postawy. Kto zapomniał, niech przeczyta wypowiedź wielkiego Polaka o naszym obowiązku wobec Ojczyzny, o skutkach uchylenia się od wypełnienia tego obowiązku, o powinnościach, przed którymi nie można uciec, nie można zdezerterować.
Nie będę dezerterem i wezmę udział w wyborach i w referendum. Umieszczę więc po jednym znaczku „X” na kartach z kandydatami do Sejmu i do Senatu. W ten sposób odpowiem, komu chcę powierzyć reprezentowanie mnie i moich poglądów w parlamencie. Umieszczając zaś przy każdym z czterech pytań referendalnych znak „X” przy odpowiedzi „NIE”, wyrażę moje stanowisko w sprawach objętych czterema pytaniami. Jeśli moje stanowisko w tych sprawach będzie jednakowe z większością (powyżej 50 proc. uczestników referendum) i dodatkowo w referendum weźmie udział większość (więcej niż 50 proc.) uprawnionych do głosowania, to sprawujący władzę będą zobowiązani do uwzględnienia jego wyników. Zmiana nie będzie możliwa nawet przy silnych naciskach zagranicy. Konstytucja RP zabrania zmiany stanowiska obywateli wyrażonego w referendum. Jest to ważne uprawnienie obywateli. Muszę więc z niego korzystać!
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym