• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Narodziny w celi śmierci

Piątek, 29 września 2023 (09:00)

Poruszająca historia Alicji Wnorowskiej i jej syna Stanisława.

W szeregach polskiego podziemia służyło wiele kobiet. Ich rolą zazwyczaj było wspieranie formacji na polu łączności, opieki medycznej, służby kwatermistrzowskiej. Rzadziej walczyły z bronią w ręku, niemniej często płaciły za swoją postawę najwyższą cenę – były skazywane na śmierć lub więzienie.

Niekiedy kobiety obejmowały odcinki walki wymagające ogromnej odwagi i odporności psychicznej. Takim właśnie polem był wywiad, szczególnie polegający na służbie w szeregach przeciwnika.

Cechą budowanego w Polsce przez Sowietów systemu było oparcie się na rodzimych kolaborantach. Umożliwiało to działaczom konspiracji niepodległościowej wprowadzenie w szeregi aparatu represji swoich tajnych współpracowników, którzy – by wypełniać zlecone zadanie – musieli przekonująco udawać gorliwych komunistów. W przypadku jednak wykrycia, czekał ich okrutny los. Komuniści, którzy sami uporczywie próbowali wprowadzać agentów w środowiska swoich wrogów, nie wybaczali, kiedy sami zostali przechytrzeni.

Jedną z osób, które pracowały dla polskiego wywiadu w szeregach wroga, była Alicja Wnorowska. Należała do pokolenia wychowanego w II RP, urodziła się 16 października 1918 r. w Morawicy koło Krakowa. Była córką Stanisława – oficera armii austro-węgierskiej i Wojska Polskiego, i Antoniny. Wychowywała się w Przemyślu, gdzie w 1937 r. zdała maturę i rozpoczęła pracę.

Drogi Czytelniku, więcej na temat niezłomnej postawy Alicji Wnorowskiej jako łączniczki, jej dokonaniach i niezwykłym życiu możesz dowiedzieć się czytając dzisiejsze wydanie papierowe „Naszego Dziennika” dostępne w punktach sprzedaży prasy bądź zamawiając wydanie elektroniczne TUTAJ

EKO, dr Mirosław Surdej, IPN Rzeszów; „Nasz Dziennik”