Dziś w „Naszym Dzienniku”
Nic o nas bez nas
Poniedziałek, 18 września 2023 (08:05)ROZMOWA / z Jadwigą Wiśniewską, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego
Pojawiła się oficjalna propozycja reformy ustroju Unii Europejskiej przygotowana przez Parlament Europejski. Warto ją rozważyć?
– Nie, ponieważ wszystkie rozwiązania przedstawione w raporcie nt. reformy ustroju UE sprowadzają się de facto do przekształcenia Unii w kierunku mocno scentralizowanego europejskiego superpaństwa, w którym decyzje mają zapadać w Brukseli. Nie ma na to naszej zgody. Wstępowaliśmy do UE pojmowanej jako Europa ojczyzn, zjednoczonej w różnorodności, opartej na zasadach równości i pomocniczości. Nie zgadzamy się na oddanie części naszej suwerenności w ręce europejskich biurokratów, bo równa się to z utratą jakiejkolwiek kontroli. Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości, jak i całej Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której w PE należy PiS, od początku było jasne i nic się w tym względzie nie zmieniło. Nie zgadzamy się na wprowadzenie radykalnych rozwiązań, które będą szkodliwe nie tylko dla państw członkowskich, ale i dla całej UE. Dlatego też zbojkotowaliśmy obrady Konferencji w sprawie przyszłości Europy. Dlatego też nasi przedstawiciele nie zgodzili się na ustalenia przedstawione w raporcie. Poparło je 5 z 6 przedstawicieli grup politycznych, i to z ich podpisami raport trafił do komisji konstytucyjnej PE.
Czołowi politycy PiS wielokrotnie podkreślali potrzebę reformy UE. Teraz stawiają opór. Dlaczego?
– Ponieważ zaproponowana reforma jest sprzeczna z naszą koncepcją przyszłej UE. My postulujemy reformę UE zgodnie z zasadą eurorealizmu przy jednoczesnym poszanowaniu suwerenności państw członkowskich. Jesteśmy zwolennikami Unii, która słucha swoich obywateli i ma odwagę stawić czoła wyzwaniom, Unii nowoczesnej, rozwijającej się, a proponowane rozwiązania to nic innego, jak realizacja koncepcji skrajnie federalistycznej. Stąd nasz opór. Nie zgadzamy się na to, żeby o sprawach ważnych dla Polski i Polaków decydował urzędnik w Brukseli. To prosta droga do utraty nie tylko naszej podmiotowości, ale też suwerenności. Nasze postulaty reform są niezmienne i określone w Deklaracji praskiej, która stoi u podstaw działania Grupy EKR. Mówimy „tak” dla poszanowania i równego traktowania wszystkich krajów UE, nowych i starych, dużych i małych. Mówimy „tak” dla odbiurokratyzowania UE, większej przejrzystości i uczciwości w instytucjach UE i w dysponowaniu funduszami unijnymi. Mówimy „tak” dla skutecznej kontroli migracji i położenia kresu nadużywaniu procedur azylowych. Dla nas podstawą jest integralność i suwerenność państwa narodowego, sprzeciw wobec unijnego federalizmu i przywrócenie poszanowania zasad prawdziwej subsydiarności. Podkreślamy też znaczenie rodziny jako fundamentu społeczeństwa. Jednym słowem, chcemy, żeby współpraca w UE odbywała się w oparciu o zdrowy rozsadek, a nie w oparciu o ideologię, która przesłania rzeczywistość. To zupełnie odmienna wizja od tej, którą forsuje lewicowo-liberalna większość.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!
RS, APW, „Nasz Dziennik”