Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Pamiętają o kapłanie
Poniedziałek, 4 września 2023 (17:27)Pamięć o niezwykłym kapłanie trwa. W tym roku już po raz dwudziesty pierwszy organizowany jest Międzynarodowy Konkurs Poetycko-Literacki imienia ks. kan. Józefa Jamroza, kapłana męczennika: „O autentyczną wiarę” i „O ludzkie serce człowieka”.
O tym przedsięwzięciu oraz o niewyjaśnionych dotąd okolicznościach tego zabójstwa rozmawiamy z jego siostrą Władysławą Anną Jamróz.
Pani brat, patron tego konkursu, został zamordowany w nocy z 10 na 11 grudnia 2001 roku na plebani parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Jelczu-
-Laskowicach (archidiecezja wrocławska), której był proboszczem. Zginął w do dziś niewyjaśnionych okolicznościach…
– To prawda. Policja z prokuraturą prowadziły niezwykle nieudolnie i drastycznie niefachowe dochodzenie,
a następnie nierzetelne i tendencyjnie śledztwo pozbawione wszelkich należnych standardów, co skłania mnie do wniosku, że tak rażące, nieudolne działania organów ścigania było celowym zakrywaniem zbrodni
i niszczeniem śladów popełnionego morderstwa na niewinnym i bezbronnym kapłanie.
Nie przeprowadzono całego szeregu niezbędnych
i nieodzownych badań i ekspertyz koniecznych do wyjaśnienia sprawy. Nie wezwano od razu prokuratora, który przybył na miejsce zdarzenia dopiero po kilku godzinach, i wcale na początku nie oglądał zamordowanego księdza, lecz opisywał pomieszczenia plebanii. Nie wezwano lekarza medycyny sadowej. Do zdjęć policyjnych umyto i przebrano zamordowanego kapłana. Jego ciało leżało na śniegu i mrozie co najmniej dziesięć godzin w ogrodzie przed plebanią. W protokole sekcyjnym sfałszowano podpisy pod napisem „rzeczy odbiera rodzina”. W rzeczywistości nikt rodzinie nie oddal rzeczy, które brat miał na sobie, gdy go zabijano, gdyż na pewno zawierały liczne ślady i dowody popełnionej zbrodni. Nie poddano ekspertyzie tych ubrań, a dodatkowo do każdego badanego zamka do drzwi wejściowych biegli stwierdzili brak kompletu kluczy. I wcale nie starano się wyjaśnić, kto jest w posiadaniu brakujących kluczy. Nie chciano rodzinie udostępnić protokołu z sekcji zwłok. Dopiero na skutek specjalnej interwencji w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu po pięciu miesiącach przysłano nam ten protokół. Jego tekst jest jednym z dowodów na to, że został on sporządzony tendencyjnie i jest sprzeczny sam w sobie. Na przykład przez dziesięć linijek rozpisuje się o obrażeniach twarzy i głowy zadanych przedmiotem tępokrawędziastym, a w końcowym wniosku czytamy, że obrażeń brak. Już w dniu zbrodni ktoś zacierał i tuszował ślady popełnionego przestępstwa, o czym świadczy fakt przebrania i umycia brata do zdjęć policyjnych, co było posunięciem niedopuszczalnym.
Niezwykle bulwersującym jest fakt, że w dniu, w którym
w Mszanie Dolnej odbywał się pogrzeb brata, policja
z Jelcza-Laskowic przekazała klucze do rzekomo zaplombowanej plebanii skonfliktowanemu z bratem przewodniczącemu rozwiązanej przez niego rady parafialnej, który odgrażał się bratu, że za to, że żądał od rady rozliczeń ze zbieranych przez nią wśród wiernych pieniędzy, ksiądz nie dożyje końca roku. Podczas gdy trwał pogrzeb zabitego kapłana, niektórzy członkowie tejże rozwiązanej rady na czele z odwołanym przez księdza przewodniczącym buszowali po całej plebani i zacierali ślady zbrodni.
To są tylko niektóre przykłady fałszowania i zakrywania prawdy o morderstwie dokonanym na moim bracie.
Śledztwo zostało umorzone…
– Niestety, tak się stało. Bulwersująco nieudolnie i nieprofesjonalnie prowadzone śledztwo przez Prokuratury Rejonowe w Oławie i w Strzelinie umorzono i nie uwzględniono zażaleń złożonych na tę decyzję zarówno przeze mnie, jak i przez adwokata mojego pełnomocnika. W sprawie o wszczęcie rzetelnego śledztwa interweniowali również w wyższych instancjach parlamentarzyści, ale niestety bezskutecznie. Przekazano nam jedynie informację, że można będzie ponownie wszcząć śledztwo, gdy pojawią się nowe okoliczności.
Takie okoliczności i ponowne składanie prośby o wznowienie śledztwa już miały miejsce, ale widać, że organy ścigania nie są zainteresowane udowodnieniem prawdy o zamordowanym kapłanie. A po zakończeniu rozprawy w Strzelinie dotyczącej zbeszczeszczenia zwłok sędzia powiedział mojemu adwokatowi, że „teraz to już siostra może tylko do Pana Boga”.
Jakim człowiekiem, kapłanem był Pani brat?
– Mój brat pochodził z Mszany Dolnej. Jego ciało spoczywa na tamtejszym cmentarzu parafialnym w nagrobku
z napisem: „Poniósł śmierć męczeńską za wiarę
i sprawiedliwość”. Był księdzem z autentycznego powołania. Pragnął, aby wiara ludzi była autentyczna i aby każdy człowiek posiadał prawdziwe ludzkie serce. Bo jak często mówił: „Dobrzy ludzie nawet jedną jagodą się dzielą. I choć byście usta mieli spękane od modlitwy,
a miłości nie mieli, to nic nie znaczy”. Szukał także odpowiedzi na pytanie, dlaczego w ludziach nie ma autentycznej wiary. Sam dążył do doskonałości. Zaufał Panu Jezusowi i Maryi. Był bardzo przyjazny i życzliwy ludziom. Ogarniał ich duszpasterskim sercem, życzliwym uśmiechem, dobrocią i braterską rozmową. Emanowała
z niego prawdziwie ewangeliczna postawa miłości Boga
i bliźniego.
O jego dobrodusznym nastawieniu do ludzi świadczą słowa wypowiedziane przez niego w domu rodzinnym „Gdy tylko raz spojrzę na człowieka, to już jest mój”. I bardzo podkreślał to „mój”, tak jakby był to już ktoś jemu bliski.
Pamięć o Pani bracie jest nieustanna żywa wśród mieszkańców Mszany Dolnej…
– Wyrazem szacunku dla jego autentycznego kapłaństwa oraz kontynuacją jego wysiłków duszpasterskich, aby wiara ludzi też była autentyczna, jest zainicjowany w 2003 roku przez poetów regionu zabużańskiego i podhalańskiego Międzynarodowy Konkurs Poetycki i Literacki imienia ks. kan. Józefa Jamroza, kapłana męczennika „O autentyczną wiarę” i „O ludzkie serce człowieka”.
Od 2003 roku odbywa się on nieprzerwanie co roku. Ja jestem jego główną organizatorką, a wspierają mnie w tym dziele: burmistrz Mszany Dolnej, wójt gminy Mszana Dolna i Miejski Ośrodek Kultury.
Serdecznie zapraszam Czytelników „Naszego Dziennika” do udziału w tegorocznym konkursie. Jako prace konkursowe można napisać wiersze, opowiadania o tematyce religijnej lud mówiące o ludzkiej dobroci, życzliwości, przyjaźni,
o staraniach, aby być prawdziwym człowiekiem, o pięknie przyrody stworzonej przez Pana Boga. Mogą też być wspomnienia o ks. kan. Józefie Jamrozie lub utwory poświęcone jego pamięci, za co przewidziana jest nagroda specjalna.
Prace konkursowe można przesyłać do 20 września br. na adres: Władysława Anna Jamróz, skrytka pocztowa 45,
34-730 Mszana Dolna, z dopiskiem na kopercie: „O autentyczną wiarę” i „O ludzie serce człowieka”. Regulamin konkursu znajduje się w internecie pod adresem: www.morderstwokaplana.com oraz www.wajamroz.5v.pl
Zachęcam do podjęcia prób własnej twórczości literackiej, która daje dużo satysfakcji i przyczynia się do rozwoju intelektualnego. Pozwala również na wyrażenie własnych myśli i przeżyć oraz prowadzi do powstania literackiego pomnika wzniesionego kapłanowi męczennikowi,
ks. kan. Józefowi Jamrozowi.
Dziękuję za rozmowę.
Marek Zygmunt, „Nasz Dziennik”