Uroczystość Wniebowzięcia NMP
Wtorek, 15 sierpnia 2023 (08:13)Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale uczynił podobnym do swojego ciała
w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele od pierwszych wieków.
Choć prawda ta stała się stała się dogmatem dopiero
w 1950 r. Sensem tego święta jest przekazanie nam transcendentnej nadziei, że oto Maryja poprzedza nas
w drodze do nieba, na którą każdy z nas jest powołany. Obchodzone 15 sierpnia Wniebowzięcie NMP to jedno
ze świąt nakazanych, a wierni mają obowiązek udziału
w Mszy św. Na Jasnej Górze ma wtedy miejsce szczyt pielgrzymkowy.
Wniebowzięcie Maryi uprzedza nasze zmartwychwstanie
Wniebowzięcie Maryi jest spełnieniem obietnicy zawartej
w zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich wierzących. Wniebowzięcie Maryi wskazuje nie tylko na wyjątkową rolę Maryi
w historii zbawienia, ale jest światłem dla każdego wiernego i dla całego Kościoła, w którym możemy lepiej zrozumieć to, ku czemu zmierzamy. Maryja jest figurą Kościoła, a to znaczy że w Niej zrealizowało się to,
co – dzięki Bożemu miłosierdziu – może zostać zrealizowane w każdym z nas, jak np. bycie w niebie ciałem i duszą. Maryja tą drogą idzie jako pierwsza. Dogmatyczne sformułowanie o zabraniu Maryi
z „duszą i ciałem” do nieba oznacza, że Maryja bez żadnej wątpliwości jest u Boga nie tylko w formie duchowej,
ale i cielesnej, a jej ciało ma taką postać, jaką miało ciało Jezusa po zmartwychwstaniu.
Wiara we wniebowzięcie Maryi – od początków Kościoła
Historycy nie są do końca zgodni co do miejsca, w którym nastąpiło wniebowzięcie opisywane na kartach Pisma Świętego. Jedni uważają, że było to w Efezie, inni że
w Jerozolimie – tam też został zbudowany pierwszy
kościół upamiętniający Zaśnięcie NMP.
Sama uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona przez Kościół 15 sierpnia, sięga
V wieku i jest znana w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament
nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci
i o wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja „wraz z ciałem i duszą” została wzięta do nieba, a moment śmierci był dla niej rodzajem „zaśnięcia”.
Obchody tego święta jako Zaśnięcia Bogurodzicy mają swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził
je w 431 r. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku.
Zdogmatyzowanie wiary o wniebowzięciu Maryi
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym
z dogmatów Kościoła katolickiego od 1950 r.
– ustanowił go Papież Pius XII 1 listopada 1950 r.
w konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus” (Najszczodrobliwszy Bóg) w odpowiedzi m.in. na prośbę biskupów całego świata. Papież Pius XII w 1946 r.
rozesłał zapytanie w tej sprawie i aż 96 proc. biskupów
z całego świata życzyło sobie dogmatyzacji.
W Konstytucji Apostolskiej „Munificentissimus Deus”, ogłoszonej przez Piusa XII w 1950 r. czytamy: „Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”. Na mocy tego orzeczenia Wniebowzięcie Maryi stało się dogmatem Kościoła katolickiego.
Porównując sformułowanie dogmatyczne z 1950 r.
oraz wschodnią tradycję dotyczącą tego święta, można zauważyć, że wcale się one ze sobą nie kłócą. Wręcz przeciwnie – i Zachód, i Wschód kontemplują tę samą tajemnicę, o której mówią jedynie innymi słowami.
Czy Maryja umarła śmiercią ludzką?
Na to pytanie Kościół definitywnie nie odpowiedział
i pozostaje to wciąż tajemnicą. Dyskusja, czy Maryja umarła, toczyła się w Kościele przez wieki. Pierwsze cztery wieki chrześcijaństwa raczej „milczą” na ten temat, ale już od IV w. na Wschodzie, zaczyna się mówić (najpierw
w apokryfach) o końcu ziemskiego życia Maryi w formie „zaśnięcia” (dormitio). Do dziś zresztą święto Wniebowzięcia jest we wszystkich Kościołach wschodnich celebrowana jako Zaśnięcie. Chrześcijański Zachód zachowuje się raczej wstrzemięźliwie odnośnie do problemu śmierci Maryi, choć nie wątpił, że jednak umarła.
Papież Pius XII, ustanawiając dogmat, nie wspomina
o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi
i jego wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem
i duszą, czy też przeszła do chwały nieba, nie umierając lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach
i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: „Wzięcie Maryi do nieba”, „Przejście”, „Zaśnięcie”
czy „Odpocznienie Maryi”.
Ostatnim Papieżem, który zabrał głos na ten temat był
Jan Paweł II. Był on przekonany, że Maryja doświadczyła śmierci naturalnej. Zagadnieniu temu poświęcił jedną ze swych katechez 26 czerwca 1997 r. Stwierdził w niej, że Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus, że Maryja prawdopodobnie przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć.
A odnosząc się do pojmowania śmierci jako konsekwencji grzechu pierworodnego, od którego Maryja była wolna,
Jan Paweł II wyjaśnił, że choć: „Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego na mocy szczególnego przywileju Bożego, nie znaczy to, że otrzymała Ona również cielesną nieśmiertelność”. „Maryja, uczestnicząca w dziele odkupieńczym i zjednoczona ze zbawczą ofiarą Chrystusa, mogła podzielić cierpienie oraz śmierć dla odkupienia ludzkości” – dodał.