• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Mam dużo nadziei

Sobota, 12 sierpnia 2023 (08:29)

ROZMOWA / z ks. bp. Estanislau Marquesem Chindecasse SVD, ordynariuszem diecezji Dundo w Angoli

Kościół w Angoli jest młody. Jak wygląda sytuacja katolików w diecezji Dundo?

– Diecezja Dundo swoim obszarem obejmuje 103 tys. km2, czyli ok. 1/3 terytorium Polski. Obecnie jest tam 200-300 tys. chrześcijan, z czego nieco więcej niż połowa to katolicy. Diecezja Dundo została erygowana 9 listopada 2001 roku, po podziale diecezji Saurimo, która uzyskała status metropolii.

Jest to młoda diecezja zarówno w historii, jak i w ewangelizacji. Jej struktury są bardzo szczątkowe i stale w fazie organizacji. Do diecezji obecnie należy 13 parafii. Pracuje w niej 15 kapłanów. Ogólnie można powiedzieć, że to bardzo biedny region kraju. Jednak nasz Kościół tam się rozwija. Mam duże nadzieje.

Co dzisiaj jest takim znamiennym problemem Kościoła w Angoli?

– Z punktu widzenia Kościoła, chrześcijan możemy powiedzieć, że największym naszym problemem jest brak struktur. Nie mamy też seminariów, ośrodków formacji. Brakuje nam uformowanych, wykształconych świeckich i kapłanów.

Inny problem stanowi duże ubóstwo społeczeństwa w Angoli. W naszych działaniach misyjnych musimy łączyć formację z pomocą socjalną.

Ksiądz Biskup jest werbistą, czy charyzmat Zgromadzenia Słowa Bożego jest pomocny w pełnieniu posługi w Dundo?

– Bez wątpienia tak. Nasze zgromadzenie realizuje nakaz misyjny Chrystusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Gdy Papież Benedykt XVI mianował mnie biskupem tej diecezji, posłał mnie na taką posługę. Pracowałem wcześniej na misjach w Kongo. Jestem misjonarzem i to doświadczenie ewangelizacji w Kongo jest bardzo przydatne.

Jak wspomniałem, moja diecezja w Angoli jest bardzo młoda. Głoszenie Ewangelii jest rzeczywistością, w której żyję. To takie pierwsze zadanie – ewangelizacja – tutaj jest to jeszcze aktualne. Nieraz odwiedzam wspólnoty w wioskach. Zdarza się, że jestem tam przez kilka dni. Zwłaszcza we wspólnotach, gdzie nie ma kapłana. Jestem odpowiedzialny za ewangelizację w mojej diecezji i nieraz pomagam kapłanom.


Drogi Czytelniku! Więcej warto  przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej   TUTAJ

Zapraszamy!

 

APW, MR, „Nasz Dziennik”