• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Dziś w „Naszym Dzienniku”

System wymaga uszczelnienia

Piątek, 28 lipca 2023 (08:35)

ROZMOWA z Pawłem Sałkiem, doradcą prezydenta RP, przewodniczącym Rady do spraw Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP

Problem utylizacji śmieci ma charakter cywilizacyjny. Bogate kraje produkują ich coraz więcej i efektem jest ich wywóz do krajów Trzeciego Świata, ale też do Polski.

– Tak. Niestety, od kilkunastu lat problem śmieciowy dotyczy też Polski. Rozpoczął się on w latach 2010-2013. Bogate państwa chciały składować w Polsce śmieci i odpady w tani, nielegalny sposób. Jeśli jest nielegalnie, niezgodnie z przepisami prawa ochrony środowiska, prawa gospodarki odpadami, odzysku, recyklingu, utylizacji, to jest tanio. Następne problemy, z którymi musimy się mierzyć, to kwestia uszczelnienia granic – bardzo radykalnego podejścia do transportu odpadów – i pozwoleń. To musi być realizowane – i to jest robione. Należy dalej uszczelniać system, usprawniać go i poprawiać, żeby śmieci do nas nie trafiały.

Wraca sprawa nielegalnego wwozu odpadów, ich składowania. Polska złożyła skargę na Niemcy do Komisji Europejskiej. Chodzi o 35 tys. ton odpadów na 7 składowiskach. Ale to tylko część problemu, mamy jeszcze pożary składowisk, od dawna mówiło się o tzw. mafiach śmieciowych.

– Należy ścigać tych, którzy sprowadzali śmieci do Polski. Wobec nich muszą być wyciągnięte konsekwencje. Osoby te powinny ponieść za to odpowiedzialność finansową, karną i skarbową. Nie może być tak, że ktoś składuje u kogoś odpady nielegalnie, niezgodnie z przepisami, bez respektowania uwarunkowań środowiskowych, technicznych, tak jak to jest na składowiskach. Tutaj też jest kwestia skutecznego działania organów ścigania, żeby te osoby pociągać do odpowiedzialności.

Jest to też sprawa, która oczywiście powinna być przedstawiana w Komisji Europejskiej, w Parlamencie Europejskim na Komisji Środowiskowej (ENVI). Należy poprawić przepisy unijne w tym zakresie. Nasze przepisy krajowe, w sensie pozytywnym, sięgają dalej, są bardziej radykalne niż przepisy unijne. To się znacznie poprawiło w ostatnich latach. Mamy monitoring na składowiskach, mamy bardzo precyzyjny system przewozu odpadów, pozwoleń, zgód, weryfikacji sprawdzania tych spraw, jeśli chodzi o Głównego Inspektora Ochrony Środowiska oraz inspektorów wojewódzkich.

W ostatnich dniach problem śmieci nabrał charakteru politycznego. Wskazuje się na nieprawidłowości, niedociągnięcia na poziomie samorządowym, np. że pozwolenie na składowiska może wydawać starosta.

– Jest to kwestia, kto pozwalał składować odpady w poszczególnych miejscach w Polsce i jakie to były odpady. To absolutnie bardzo ważna sprawa.


Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

 

APW, ZB, „Nasz Dziennik”