Armia wygnańców
Piątek, 21 lipca 2023 (08:24)80 lat temu, 21 lipca 1943 r., rozkazem poległego kilkanaście dni wcześniej Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego został utworzony 2. Korpus Polski. Był nazywany „armią wygnańców”, która na kartach historii zapisała się dzięki bohaterstwu pod Monte Cassino.
2. Korpus Polski był jedną z najbardziej złożonych i zróżnicowanych części Sił Zbrojnych RP w trakcie II wojny światowej. Jego trzon stanowili obywatele polscy uwolnieni z sowieckich więzień po podpisaniu 30 lipca 1941 r. układu Sikorski-Majski i przywróceniu zerwanych po 17 września 1939 r. stosunków dyplomatycznych między Polską a ZSRS. Dzięki temu stało się również możliwe tworzenie na terenie ZSRS Armii Polskiej na Wschodzie.
Jej organizacją zajął się wypuszczony z moskiewskiego więzienia gen. Władysław Anders. Pomimo trudności z aprowizacją i sprzętem oraz utrudnianiem przez stronę sowiecką Polakom dotarcia do punktów werbunkowych do armii Andersa masowo przybywali zarówno żołnierze, jak i cywile. Łącznie zgłosiło się ok. 115 tys. osób, w tym ok. 78,5 tys. żołnierzy.
Jednak wraz ze wzrostem liczby żołnierzy oraz powiększającą się liczbą polskich cywilów, którzy przybywali do miejsc tworzenia armii, coraz poważniejsze stawały się problemy aprowizacyjne. Tymczasem Sowieci nie tylko nie zwiększali przydziałów żywnościowych dla polskiego wojska, ale je obniżali. Żołnierze polscy mieszkali w namiotach przy 40-stopniowych mrozach, chodzili w łachmanach, a szmaty zastępowały im buty. Panował głód. To zdecydowało, że podjęta została decyzja o ewakuacji armii na Bliski Wschód. Brytyjscy politycy i wojskowi nie mieli wątpliwości, jaki los czekał większość Polaków, jeśli pozostaliby dłużej w Związku Sowieckim.
Budująca się nowa armia potrzebowała wielu miesięcy na zbudowanie potencjału bojowego.
Najsłynniejszą kartę swojej historii 2. Korpus zapisał w maju 1944 r. zdobyciem niemieckiej twierdzy w ruinach Monte Cassino, broniącej dostępu do Rzymu. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych. Ich dalszy szlak bojowy wiódł przez Ankonę, Loreto i Bolonię.
APW, PAP