Ks. Bernardyn Dziedziak – kapłan na wzór Serca Jezusowego
Poniedziałek, 26 czerwca 2023 (14:03)Kapłańskie życie ks. Bernardyna Dziedziaka upłynęło w parafii Ujanowice.
W parafii Ujanowice, położonej w diecezji tarnowskiej,
w sobotę 24 czerwca miały miejsce główne obchody 100. rocznicy święceń kapłańskich kandydata do chwały ołtarzy ks. Bernardyna Dziedziaka (święcenia przyjął 29 czerwca 1923 r.). Całe kapłańskie życie poświęcił pracy w parafii Ujanowice, gdzie był najpierw wikariuszem, następnie proboszczem, a w ostatnich 5 latach życia rezydentem. Pełnił także funkcję dziekana dekanatu limanowskiego,
a następnie dekanatu ujanowickiego. W testamencie napisał: „Najpokorniej dziękuję Panu Bogu za największą po Chrzcie św. łaskę powołania mię do udziału w Kapłaństwie Pana Jezusa Chrystusa, w którym za Łaską Bożą pracowałem nad duszami mi powierzonymi […]”.
Z ludu wzięty
Mszy św. koncelebrowanej przez licznie przybyłych kapłanów przewodniczył ks. bp Stanisław Salaterski, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej. W homilii zwrócił uwagę na religijne wychowanie w rodzinie ks. Dziedziaka
i wielkie pragnienie jego rodziców – matki Wiktorii oraz ojca Wawrzyńca – by ich syn został kapłanem. Ze wspomnień wiemy, iż w tej rodzinie była „atmosfera
na wzór Najświętszej Rodziny z Nazaretu”. Zawsze na pierwszym miejscu był Bóg, królowały „wzajemna miłość
i duch ofiary” oraz ciężka praca. Takie wychowanie dało obfity plon, bowiem oprócz Bernardyna księdzem został także jego młodszy brat Ignacy, a ich trzy siostry wstąpiły do zakonu. I warto zauważyć, że również obecnie
w rodzinie Dziedziaków młodzi odpowiadają pozytywnie
na głos Boga powołujący do służby kapłańskiej (bowiem spokrewniony z ks. Bernardynem jest ks. Dariusz Dziedziak, który aktualnie posługuje jako wikariusz
w parafii pw. św. Jana Pawła II w Nowym Sączu). Zaś
w Białej Wyżnej – Podchełmiu koło Grybowa, na rodzinnej ziemi Dziedziaków od prawie 90 lat stoi piękny kościółek pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, który ufundował ks. Bernardyn wraz z bratem ks. Ignacym
– w ten sposób znacznie skrócili starym rodzicom oraz okolicznej ludności drogę do kościoła. Przeto ks. bp Salaterski nawoływał z ujanowickiej ambony, by w polskich rodzinach zagościła na stałe modlitwa o powołania kapłańskie. Bowiem – jak zaznaczył – kapłan jest nam potrzebny jako duchowy przewodnik, jako ten, który głosi Słowo Boże, sprawuje sakramenty święte, ale i pociąga przykładem podążania przez życie drogą Bożą.
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam ufność moją
Należy zauważyć, iż ks. Bernardynowi Dziedziakowi przez całe kapłańskie życie przyświecała dewiza umieszczona na jego obrazku prymicyjnym: „Najświętsze Serce Jezusa,
w Tobie pokładam ufność moją”. Jak tłumaczył w homilii ks. bp Stanisław Salaterski, kapłaństwo na wzór Serca Jezusowego to zarówno gorliwa modlitwa, jak i ofiarna służba ludziom. Bowiem ks. Dziedziak niósł pomoc potrzebującym w wielu trudnych sytuacjach. W latach
II wojny światowej zaangażował się w tajne nauczanie
oraz wspierał działalność AK. Wykazując wówczas nie tylko twardą, ale też roztropną postawę w kontaktach
z niemieckim okupantem wielokrotnie uchronił miejscową ludność przed krwawymi pacyfikacjami. Zaś po zakończeniu II wojny światowej został kapelanem Żołnierzy Wyklętych z oddziału Ludwika Zelka (wywodzącego się z sąsiedniej wsi Żmiąca, która wówczas należała do parafii Ujanowice). To dzięki jego posłudze partyzanci mogli umacniać się duchowo i regularnie korzystać z sakramentów (działalność Żołnierzy Niezłomnych upamiętnia powstała z inicjatywy
ks. Barnardyna Dziedziaka kapliczka w Żmiącej na wzgórzu Cuprówka, przy której każdego roku odbywają się uroczyste Msze św. za Ojczyznę). Ksiądz Bernardyn Dziedziak otwarcie sprzeciwiał się działaniom władz komunistycznych, których celem było osłabienie Kościoła
i demoralizacja Narodu. Toteż zwracał uwagę miejscowej ludności na ich godność jako dzieci Bożych oraz podkreślał wielkie dziedzictwo przodków – Ujanowice lokowała
św. Kinga w 1268 r. (zatem obecnie wieś ma już 755 lat). Przeto dla komunistów, którzy z nienawiścią mówili o nim „czarny dziekan z Ujanowic”, był solą w oku. Dlatego
w szykanach ówczesne władze posuwały się nie tylko
do gróźb i nękania karami finansowymi, wezwaniami
bez powodu do urzędów, ale nawet do jawnego łamania wydanych przez siebie aktów prawa. Chociażby w 1956 r. próbowano zablokować budowę kaplicy na miejscowym cmentarzu (chociaż w latach 1956-1959 zezwolenia na takie inwestycje nie były przez prawo wymagane).
Oto kapłan wielki, który za dni swoich podobał się Bogu
Po Eucharystii wierni zgromadzeni w ujanowickim kościele wysłuchali montażu słowno-muzycznego przygotowanego przez młodzież oraz dzieci, który w artystycznej formie przybliżył święte życie ks. Barnardyna Dziedziaka. Wyraźnie widać, iż wszyscy niezależnie od wieku otaczają czcią „kapłana na wzór Serca Jezusowego” i na modlitwie
z ufnością czekają na dzień wyniesienia go do chwały ołtarzy. Bowiem zgodnie twierdzą, że jest godny publicznej czci, gdyż całe życie mocno zapatrzony w Jezusa bezinteresownie i ofiarnie służył Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie oraz każdemu człowiekowi, nie zważając na trudny czas wojny, tudzież zniewolenia komunistycznego.