Dziś w „Naszym Dzienniku”
Ukochał Eucharystię
Środa, 7 czerwca 2023 (00:05)ROZMOWA / z o. Rafałem Ścibiorowskim OCist, opatem jędrzejowskim
Archiopactwo cysterskie w Jędrzejowie świętuje jubileusz 800-lecia śmierci bł. Wincentego Kadłubka. To także ważna rocznica dla całej Ojczyzny.
– W najstarszym klasztorze Cystersów w naszej Ojczyźnie w Jędrzejowie mieści się grób największego w dziejach Polski cystersa, bł. Wincentego Kadłubka. Tu też jest jego sanktuarium.
Jubileusz zainaugurowaliśmy podczas Mszy św. celebrowanej 8 marca br. w 800. rocznicę narodzin dla nieba mistrza Kadłubka. Eucharystii przewodniczył ks. bp Jan Piotrowski, pasterz diecezji kieleckiej. Po Mszy św. odbyło się ponowne otwarcie trumienki i pobranie relikwii bł. Wincentego. Zostały one przekazane do kilku parafii i trafią do kolejnych, które o nie poproszą.
Postać bł. Wincentego Kadłubka postrzegamy jako biskupa krakowskiego, autora „Kroniki Polski”, hagiografa, cysterskiego mnicha. Nie uświadamiamy sobie, jak ogromny był jego wpływ na rozwój kultu eucharystycznego.
– Błogosławiony Wincenty Kadłubek jako biskup krakowski uczestniczył w soborze laterańskim IV. Podczas prac soborowych postanowiono o wprowadzeniu obowiązku przynajmniej raz w roku spowiadania się i przyjmowania Komunii św. Tym samym wskazano na to, że aby osiągnąć życie wieczne, konieczne jest minimum raz w roku przystępowanie do sakramentu pokuty i spożywanie Ciała Pańskiego.
Ukochanie Eucharystii przez mistrza Kadłubka odczytujemy z „Kroniki Polski”, którą napisał. Wiemy, że to on w 1215 roku zapalił pierwszą w Polsce, w katedrze na Wawelu, wieczną lampkę przy Najświętszym Sakramencie.
Wieczna lampka, która dzisiaj pali się we wszystkich kościołach i przypomina nam o oddaniu szacunku Najświętszemu Sakramentowi, to forma kultu eucharystycznego, którą na ziemiach polskich zainicjował mistrz Kadłubek.
Został pochowany w ołtarzu głównym w przyklasztornej świątyni. W ten sposób oddano cześć człowiekowi, najpierw biskupowi, a później zakonnikowi, który przez całe życie odznaczał się szczególnym kultem Eucharystii.
Do pobożności eucharystycznej bł. Wincentego Kadłubka odniósł się w jubileuszowym liście ks. bp Jan Piotrowski.
– Biskup kielecki zwrócił uwagę, że bł. Wincenty Kadłubek uczy nas pobożności eucharystycznej, w tym poprzez przyklęknięcie i w ten sposób oddanie czci Panu Bogu. O tym właśnie przypomina nam zapalona wieczna lampka przed tabernakulum, w którym rzeczywiście obecny jest Jezus.
„[…] czerwony płomień przed tabernakulum przypomina nam o obecności Pana i zaprasza nas do upadnięcia na kolana przed Panem Wszechświata. Niestety, dziś ludzie coraz rzadziej klękają przed Chrystusem, a tym samym możemy zauważyć, że tam, gdzie człowiek nie klęka przed Bogiem, z czasem zacznie klękać przed światem” – przestrzegał ks. bp Jan Piotrowski.
W XXI wieku obserwujemy bardzo niepokojące tendencje zaniku pobożności eucharystycznej. Sprowadzana jest ona często do uczestnictwa jedynie w Mszy św. niedzielnej czy świątecznej, brakuje należytego szacunku przy przyjmowaniu Komunii św., co zauważalne jest zwłaszcza po czasie pandemii.
Przechodzimy obok tabernakulum czy monstrancji z wystawionym Najświętszym Sakramentem bez padnięcia na kolana. To obraz braku wiary w realną obecność Boga ukrytego pod postacią chleba.
W perspektywie zgiętych kolan przed Najświętszym Sakramentem odkrywamy siebie jako ludzi wierzących i praktykujących, którzy karmią się Słowem Bożym zawartym na kartach Pisma Świętego, ale także karmią się Ciałem Chrystusa, który mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).
Kiedy zabiegany współczesny człowiek, niejednokrotnie mierzący się z różnymi problemami, przychodzi do świątyni, do kaplicy adoracji, wchodzi w rzeczywistość sacrum. To wielu ludzi dziś odkrywa na nowo, a modlitwa adoracyjna coraz częściej obecna jest w parafiach.
Wobec tego, co święte, wieczne, niezniszczalne, ładujemy duchowe akumulatory życia religijnego, aby później wstając z kolan, pod natchnieniem Ducha Świętego i Bożej łaski otrzymać światło w nieraz trudnych życiowych sytuacjach. Tak właśnie robił bł. Wincenty Kadłubek.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym