Dziś w „Naszym Dzienniku”
Niepodległość łączy pokolenia
Wtorek, 9 maja 2023 (00:15)ROZMOWA / z prof. dr. hab. Wiesławem Janem Wysockim, prezesem Instytutu Józefa Piłsudskiego w Warszawie
Instytut Józefa Piłsudskiego w Warszawie obchodzi 100-lecie istnienia. Na czym Państwo głównie skupiają dziś swoją uwagę?
– W 1939 roku wraz z wybuchem wojny została przerwana działalność Instytutu Józefa Piłsudskiego w Warszawie, wywodzącego się z Instytutu Badania Najnowszej Historii Polski, powstałego w Warszawie w latach 1923-1924.
W roku 1943 w Stanach Zjednoczonych powołano Instytut Józefa Piłsudskiego, który przejął gros szczęśliwie ewakuowanych dóbr historycznych przedwojennego Instytutu. Pięć lat później powołano Instytut w Londynie. Te instytuty kontynuowały misję Instytutu w Polsce, ponieważ w kraju – także po 1945 roku – nie było takich możliwości. W 1999 roku za zgodą obu placówek zagranicznych powołano w Polsce Towarzystwo Przyjaciół Instytutów Józefa Piłsudskiego za granicą. Natomiast
w 2003 roku na bazie właśnie tego Towarzystwa odrodzono Instytut w kraju.
Rola instytutów – w USA i w Londynie – była ogromna
w czasie, kiedy w Polsce nie można było prowadzić otwarcie działalności niepodległościowej.
Dzisiaj jesteśmy instytucją przede wszystkim naukową. Staramy się gromadzić, ale także prezentować nasz dorobek w postaci publikacji, jak też różnych form spotkań, odczytów i konferencji. Obiektem naszych zainteresowań, badań i publikacji jest myśl niepodległościowa od Powstania Styczniowego
po czasy współczesne.
A nad czym teraz Państwo pracują?
– Między innymi badamy służbę medyczną w Legionach Polskich czy działalność marszałka Edwarda Rydza-
-Śmigłego. W 2021 roku nastąpiła ekshumacja szczątków marszałka na cmentarzu Powązkowskim cywilnym.
Trwają badania genetyczne, toteż chcemy przypomnieć jego wielką rolę oraz próbować podjąć dyskusję z czarną legendą, jaką w okresie PRL-owskim go otaczano. Planujemy opublikować dzieła zebrane Rydza-Śmigłego
i jednocześnie przygotować monografię o tej postaci.
Jak Państwo docierają do szerszego grona odbiorców?
– Musimy pamiętać, że w XX stuleciu dwukrotnie udało się nam odzyskać wolność, i to jest też asumpt do tego, żeby przypomnieć imponderabilia narodowe, wśród których niepodległość zajmuje nadrzędne miejsce.
Docieramy w różny sposób do Polaków. Mamy kontakty
ze szkołami, ogłaszamy konkursy, chcąc zainteresować młodzież osobami i czasami związanymi z odzyskiwaniem niepodległości. Jeden z nauczycieli, śp. Czesław Rybicki, wiele lat badał Polską Organizację Wojskową na terenach północno-wschodniej Rzeczypospolitej, między Mazowszem a Pomorzem. Przygotował świetną pracę, którą chcemy wydać. Niestety, choroba go nam zabrała, ale jego dzieło życia nie może przepaść.
Jesteśmy instytucją elitarną. W naszym gronie jest niemałe grono badaczy, naukowców, są profesorowie, doktorzy
i osoby pasjonujące się historią. Wśród współpracowników mamy szereg świeżo wypromowanych doktorów, którzy uważają, że idea niepodległości jest dla nich ważna także dzisiaj i chcą w tym duchu być aktywni. Korzystamy z ich entuzjazmu życiowego i wielkiej „energetyczności”.
W ramach Instytutu dokonaliśmy w ostatnim okresie upamiętnienia pobytu Marszałka Józefa Piłsudskiego na Jasnej Górze. Ksiądz biskup Józef Sebastian Pelczar, dzisiaj święty Kościoła katolickiego, zaplanował, że po Cudzie
nad Wisłą w 1920 roku cały rząd z Naczelnikiem państwa, parlamentem, Episkopatem i wojskiem podziękują Matce Bożej za zwycięstwo nad bolszewikami. Kampania niemeńska nie pozwoliła w 1920 roku na realizację tego aktu, który przesunięto na 3 maja 1921 roku. Z różnych powodów i to nie doszło do skutku. 20 października 1921 roku Marszałek Józef Piłsudski pojechał na Jasną Górę, gdzie oddał Rzeczpospolitą Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i podziękował też Matce Bożej za zwycięstwo w roku 1920. Dzięki naszej inicjatywie każdy może zobaczyć
w Kaplicy Pamięci Narodu na Jasnej Górze świadectwo tego wydarzenia.
Tablicę umieściliśmy też na Polu Mokotowskim
w Warszawie, gdzie stolica ostatni raz żegnała Marszałka. Takich inicjatyw podejmujemy wiele.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym