• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Godny jestem umierać

Czwartek, 21 marca 2013 (10:47)

Kalendarz polski codzienny

 

Przed stu laty urodził się ks. Stanisław Pyrtek. Pochodził z Podhala, ale był kapłanem archidiecezji wileńskiej, w parafii Ikaźń. Proboszczem był tam ks. Władysław Maćkowiak. W czasie okupacji, mimo sowieckich i niemieckich zakazów, sprawowali opiekę duszpasterską, odprawiali Msze Święte. Policja niemiecka aresztowała ks. Maćkowiaka i skazała go na śmierć. Ksiądz Stanisław, mimo śmiertelnego niebezpieczeństwa, wstawił się za proboszczem. Został również aresztowany. Obydwaj kapłani oraz ks. Mieczysław Bohatkiewicz zostali zamordowani w Berezweczu 4 marca 1942 roku. Berezwecz i Głębokie to złowrogie nazwy, zapamiętane przez naszych rodaków z powodu zbrodni NKWD za pierwszego Sowieta (1939-1941).

Według relacji udokumentowanej w procesie beatyfikacyjnym, przed śmiercią kapłani umówili się i przed oddaniem strzałów razem zawołali: „Niech żyje Chrystus Król!”. Ten motyw powtarza się w opisach męczeńskiej śmierci naszych księży. Świadomość, że umierają za Chrystusa i za Ojczyznę, dodawała im sił, odwagi i wiary. O ks. Antonim Henryku Szumanie, proboszczu ze Starogardu, zamordowanym w drzwiach kościoła w Fordonie (2 X 1939), wiadomo, że przed śmiercią głośno krzyknął: „Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje Polska!”. Ksiądz Szuman jest postacią przewodnią trwającego procesu drugiej grupy męczenników II wojny światowej.

Przed egzekucją ks. Stanisław Pyrtek napisał do rodzeństwa: „Kilka godzin dzieli mnie od śmierci niczym niezasłużonej. Obowiązkiem kapłana jest złożyć i tę ofiarę za Chrystusa. Ginę za nauczanie religii. Nie płaczcie ani się nie smućcie po mnie. Ślę wam kapłańskie błogosławieństwo. Po trzech miesiącach więzienia cieszę się, że godny jestem cierpieć i umierać”…

13 czerwca 1999 r. bł. Jan Paweł II beatyfikował trzech kapłanów i pozostałych 105 polskich męczenników II wojny światowej.

Piotr Szubarczyk