Dziś w „Naszym Dzienniku”
Wspólnie przeciw imperium zła
Wtorek, 21 marca 2023 (00:11)Papież Polak, Jan Paweł II, to bezprecedensowa postać
w historii świata. Jego osobiste dzieje wpisane były w tragiczne dla milionów ludzi totalitaryzmy. Zachowując mądrość i wstrzemięźliwość, pozostał przez cały okres sowieckiej dominacji krytykiem komunizmu. Jego postawa na arenie międzynarodowej miała przemożny wpływ na upadek komunizmu w krajach Europy Wschodniej
i ostatecznie na upadek Związku Sowieckiego.
Fundament
Często można spotkać się z takim właśnie sformułowaniem, że Papież Polak doprowadził do upadku imperium zła. Teza ta jest łatwa do udowodnienia na płaszczyźnie historycznej. Żeby jednak to zrobić, trzeba poznać fundamenty myśli Jana Pawła II w tym obszarze.
„Wtedy, w pierwszych latach powojennych, komunizm jawił się jako bardzo mocny i groźny – o wiele bardziej niż w roku 1920. Już wtedy zdawało się, że komuniści podbiją Polskę i pójdą dalej do Europy Zachodniej, że zawojują świat. W rzeczywistości wówczas do tego nie doszło. ’Cud nad Wisłą’, zwycięstwo Piłsudskiego w bitwie z Armią Czerwoną, zatrzymał te sowieckie zakusy. Po zwycięstwie w II wojnie światowej nad faszyzmem komuniści z całym impetem szli znowu na podbój świata, a w każdym razie Europy. Doprowadziło to z początku do podziału kontynentu na strefy wpływów, zgodnie z porozumieniem zawartym na konferencji w Jałcie w lutym 1945 roku. Był to układ, który komuniści pozornie respektowali, naruszając go jednocześnie na różne sposoby, przede wszystkim poprzez inwazję ideologiczną i propagandę polityczną nie tylko w Europie, ale i w innych częściach świata” – te słowa Jana Pawła II zapisane w tomie „Pamięć i tożsamość” dają jasny dowód na to, jaki był prawdziwy stosunek do ideologii zła.
W tej samej publikacji zwracał także uwagę na swoją rolę, miał tego pełną świadomość. Po latach niejako przyznawał, co było jego celem: „Wiem, że to nie tylko ja jestem czynny w tym, co robię jako następca Piotra. Weźmy przykład komunizmu. Jak już wcześniej mówiłem, do jego upadku z pewnością przyczynił się wadliwy system ekonomiczny. Odwoływanie się jednak jedynie do czynników ekonomicznych byłoby zbyt wielkim uproszczeniem. Z drugiej strony, byłoby śmieszne, gdybym uważał, że to Papież własnoręcznie obalił komunizm”.
Łzy w oczach prezydenta
Szczególnym sojusznikiem Jana Pawła II był prezydent USA Ronald Reagan. Stanowczy przeciwnik komunizmu, wybitny aktor złotej ery Hollywood, konserwatysta, żołnierz i gubernator Kalifornii. Został 40. prezydentem Stanów Zjednoczonych w dwa lata po objęciu Tronu Piotrowego przez kard. Karola Wojtyłę. Ich losy splotły się w sposób wyjątkowy.
Pierwszą pielgrzymkę Papieża do Ojczyzny Ronald Reagan oglądał w telewizji wraz z Richardem Allenem, który wcześniej był doradcą ds. międzynarodowych Richarda Nixona. Po latach Allen wspominał, że gdy padły słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”, z oczu Reagana płynęły łzy. Twierdził, że Reagan dostrzegł wtedy dwie rzeczy. Pierwszą, że prawdziwym „przywódcą” Polaków jest Jan Paweł II, i drugą, że jego wizyta to „pierwsze potężne pęknięcie w imponującej fasadzie sowieckiej władzy”. Prezydent USA zrozumiał, że Polska
i Polacy są drogą do rozbicia totalitarnego bloku wschodniego i osłabienia Moskwy.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym