• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Dr Derewenda w obronie Jana Pawła II

Czwartek, 16 marca 2023 (17:41)

Doktor Robert Derewenda w „Polskim punkcie widzenia” w Telewizji Trwam: Z analizy dokumentów wynika, że ksiądz kardynał Wojtyła nie jest odpowiedzialny za krycie niestosownych zachowań księży.

Gdybyśmy wzięli jedną czy drugą teczkę, to z analizy wynika, że ksiądz kardynał Wojtyła nie jest odpowiedzialny za żadne krycie jakichś niestosownych zachowań księży. Oczywiście te zachowania są opisane i mogły mieć miejsce, natomiast pytanie jest, czy ksiądz kardynał Wojtyła faktycznie miał cokolwiek wspólnego z tymi działaniami, poza tym, że reagował na tego typu zachowania, i to radykalnie. Nie mam problemów z publikowaniem tego typu dokumentów, bo one wręcz bronią księdza kardynała Wojtyły – mówił dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, odnosząc się we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam do dokumentów, na których bazowali autorzy materiałów służących atakowi na
św. Jana Pawła II.

Droktor Robert Derewenda jest historykiem, który analizował dokumenty, jakie później wykorzystała stacja TVN24, przygotowując uderzający w św. Jana Pawła II reportaż „Franciszkańska 3”, oraz Ekke Overbeek, pisząc mającą podobny wydźwięk książkę „Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział”.

– Dokumenty mają tylko uwiarygadniać pewne tezy, które z góry zostały postawione – ocenił historyk.

Gość Telewizji Trwam wskazał bowiem, że po przeczytaniu tychże dokumentów nie wyciągnął podobnych wniosków jak ci, którzy przypisują ks. kard. Karolowi Wojtyle, późniejszemu św. Janowi Pawłowi II, tuszowanie przestępstw seksualnych popełnianych przez księży
w archidiecezji krakowskiej.

– To są daleko idące wnioski niemające podstaw w dokumentach, natomiast samo odniesienie do dokumentów, które są przechowywane w Instytucie Pamięci Narodowej, a które zostały wytworzone przez komunistyczną bezpiekę, ma uwiarygadniać niejako tezy, które są stawiane. Oczywiście nie znajduję potwierdzenia kwestii, które próbuje się przypisać księdzu kardynałowi Wojtyle. Proszę zwrócić uwagę, że gdyby faktycznie tak było, że ksiądz kardynał Wojtyła miałby ukrywać tego typu kwestie, to pierwszymi, którzy by to wykorzystali, byli by milicjanci, byliby funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa
i te informacje znalazłyby się w opracowaniach samego kardynała Wojtyły, jeśli chodzi o jego sylwetkę, o jego działalność, ale również byłyby wykorzystane w materiałach operacyjnych, a nic takiego nie miało miejsca. Proszę zwrócić uwagę, że w tych wszystkich opracowaniach, które przygotowywała Służba Bezpieczeństwa (a część z nich się zachowała i zostały one już dawno opublikowane), ten problem, który dzisiaj się stwarza, w ogóle nie istnieje – wyjaśnił dyrektor lubelskiego oddziału IPN.

Historyk zaznaczył, że dokumentów, o których mowa, nie dotyczy możliwość fabrykowania zawczasu przez SB po to, by kiedyś, w przyszłości, je ujawnić. Nie wskazują one bowiem na winę księdza kardynała Karola Wojtyły. Takich dokumentów nie ma lub jeszcze ich nie znaleziono, lecz
z całą pewnością nie należą do nich teczki, na których powołuje się TVN24 czy Ekke Overbeek.

Więcej warto zobaczyć w „Polskim punkcie widzenia” w Telewizji Trwam TUTAJ.

 

APW, radiomaryja.pl