• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Oczernianie w przestrzeni publicznej postaci św. Jana Pawła II

Środa, 8 marca 2023 (10:50)

Dochodzimy do takich czasów, kiedy będziemy słyszeć,
czy będziemy musieli sobie odpowiedzieć na pytanie: Polsko, co uczyniłaś ze swoim chrztem? – zwrócił uwagę ks. prof. Waldemar Cisło w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Telewizji Trwam.

Dyrektor sekcji polskiej papieskiego stowarzyszenia
Pomoc Kościołowi w Potrzebie odniósł się do oczerniania
w przestrzeni publicznej postaci św. Jana Pawła II.

W mediach nasilają się ataki na Papieża Polaka.
Część polityków oraz liberalno-lewicowe media próbują zniekształcić autorytet Ojca Świętego. Święty Jan Paweł II stał się narzędziem politycznym, przez które chcą rozbić Kościół i wyszydzić nauczanie św. Jana Pawła II.

– Jest to smutne, bo my – jako Naród – niszczymy chyba ostatni z autorytetów, jaki mamy na świecie. Jeśli jesteśmy w Afryce, na Bliskim Wschodzie, to w wielu miejscach publicznych, świątyniach oprócz lokalnych świętych czy Matki Bożej zawsze jest obraz św. Jana Pawła II. […]
To jest chyba ostatnie takie dziedzictwo, nasz towar
w pozytywnym tego słowa znaczeniu, któremu tyle zawdzięczamy jako Polska, jako Naród – wskazał
ks. prof. Waldemar Cisło.

Jak zaznaczył gość Telwizji Trwam, dzisiaj Kościół stanowi zagrożenie dla niektórych grup społecznych, które chcą znieważyć nauczanie Kościoła.

– U nas Kościół jeszcze chyba ma oddziaływanie moralne […], więc stanowi realne zagrożenie dla pewnych grup interesów. Widzimy, jakie ustawy są forsowane, jaki model rodziny. Wiele zawdzięczamy św. Janowi Pawłowi II, który utwierdzał poprzez swoje nauczanie i dlatego też jego autorytet będzie deprecjonowany, bo jak zniszczymy Papieża, to zniszczymy jego nauczanie i moralny wpływ Kościoła. […]

Ataki na Papieża Polaka wpływają również na młodych ludzi, do których z mediów liberalno-lewicowych dociera zniekształcony obraz Ojca Świętego.

– O to im chodzi: wydrzeć Boga z ludzkiego serca.  Młodemu człowiekowi jest najłatwiej. Co oni pamiętają? Pamiętają pielgrzymki, słowa: „Niech zstąpi Duch Twój
i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi”? Pamiętają, co to był komunizm? Pamiętają, co to znaczy, że Kościół był jedyną przestrzenią wolności? Pamiętają ks. Jerzego Popiełuszkę, który był symbolem podejścia władz opresyjnych
do Kościoła? Nie. Oni dzisiaj już będą mieli inny obraz Kościoła. […] To jest odarcie z pewnego sacrum,
z szacunku, godności – i to już wtedy zostanie,
bo człowieka się z tym zostawi. Wydrzeć go, złamać kręgosłup moralny i wtedy będzie im łatwiej manipulować – zauważył dyrektor sekcji polskiej papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Podkreślił również, że „z jednej strony wmawia się, że to jest już koniec religii, chrześcijaństwo już jest passé,
nie na te czasy. Z drugiej strony zobaczmy, jaki jest wkładany wysiłek intelektualny, żeby zdeprecjonować chrześcijaństwo”.

– Wracają nam słowa ks. kard. Wyszyńskiego:
„Jeśli będą chcieli zniszczyć ten Naród, to zaczną
od niszczenia Kościoła” – przypomniał ks. prof.
Waldemar Cisło.

Dodał, że aby obronić Kościół, potrzebna jest tylko wiarygodność.

– Nie musimy niczego wymyślać. Mówimy o upadku Kościoła na terenach Europy, a popatrzmy w Afryce, przecież tam rośnie, bo gdzie Kościół jest prześladowany, gdzie ludzie wierzący wiedzą, że krzyż Chrystusa i słowa: „Kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”, są realne
i czasami trzeba życie dać za wiarę. […] Krew męczenników zawsze daje posiew. Tylko wiarygodność,
nic więcej. Musimy być dumni – podsumował gość Telewizji Trwam.

Więcej można zobaczyć TUTAJ.

APW, radiomaryja.pl