• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Atak na małżeństwo

Piątek, 3 marca 2023 (00:15)

Diecezja pilzneńska w Czechach wyszła z propozycją „trwałego aktu miłosierdzia” dla osób rozwiedzionych i żyjących w kolejnych związkach. Dopuszczenia takich osób do sakramentów nie może jednak zaaprobować Kościół, jeśli ma pozostać wierny Jezusowi i Jego Ewangelii.

Z propozycją „trwałego aktu miłosierdzia” wyszedł ks. bp Tomáš Holub, ordynariusz Pilzna. Jego pomysł to nowa formuła traktowania przypadków, w których nie ma możliwości przeprowadzenia procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa lub gdy proces taki jest możliwy, lecz nie prowadzi do stwierdzenia nieważności. Innymi słowy, dotyczy osób, których związek małżeński jest nadal ważny pomimo rozwodu cywilnego. Biskup chce, aby po upływie pięciu lat od rozwodu osoby takie zgłaszały się wraz z nowym partnerem do jednego z czterech diecezjalnych misjonarzy miłosierdzia, który przynajmniej przez rok na co najmniej czterech spotkaniach przeprowadzi wraz z nimi „rozeznanie”. Następnie kapłan skieruje do biskupa pisemny wniosek o dopuszczenie do sakramentów, jeśli para spełnia wymienione wyżej warunki albo spotka się z biskupem osobiście i wyjaśni, dlaczego za takim rozwiązaniem się nie opowiada. W takim wypadku dalsze rozeznawanie będzie prowadził z parą sam biskup. Jeśli „trwały akt miłosierdzia” zostanie udzielony, biskup poinformuje o tym proboszcza, aby ten z kolei przygotował na to parafię.

– Ani nauczanie moralne Kościoła, ani ustawodawstwo kościelne nie zmieniły się (bo nie mogą się zmienić) w tak znaczącej dziedzinie, jaką jest życie sakramentalne. Kościół, będąc wierny słowom Jezusa Chrystusa: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo” (Mk 10,11-12), nie może uznać nowego związku za ważny, jeśli ważne było pierwsze małżeństwo – odnosi się do pomysłu z Czech ks. prof. Wojciech Góralski, prawnik i kanonista. – Jeśli więc rozwiedziony małżonek zawarł cywilnie drugi związek małżeński, znajduje się w sytuacji, która obiektywnie wykracza przeciw prawu Bożemu. Dlatego nie może przystępować do Komunii eucharystycznej tak długo, jak długo sytuacja taka trwa – tłumaczy.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

APW, KG, „Nasz Dziennik”