• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Gloria victis

Środa, 1 marca 2023 (10:02)

Dlaczego „wyklęci”? Bo reżim skazał ich na unicestwienie
– zarówno fizyczne, jak i w przestrzeni pamięci. Zabijani, torturowani, skazywani na „kaesy” (karę śmierci) lub więzienie, dla władz już na zawsze z piętnem „bandyty”.

Tak też miało ich postrzegać społeczeństwo, a najlepiej, żeby w ogóle o nich zapomniano. Stąd przemilczanie
ich historii. Stąd chowanie ciał zamordowanych
w bezimiennych grobach. „Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy” – pisał Zbigniew Herbert
w wierszu „Wilki”. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości historia przestała o nich milczeć. Dziś książki o powojennym podziemiu zajmują całe półki, powstają
o nich filmy, a ciała pomordowanych są ekshumowane
i godnie grzebane. Żołnierze Wyklęci przestali być wyklęci.

Nie tylko partyzanci

Gdy myślimy o Żołnierzach Wyklętych, nasuwają się obrazy leśnych partyzantów. Tymczasem partyzantka była tylko jednym z elementów powojennego podziemia,
tak jak oddziały partyzanckie stanowiły tylko część AK.
Przez organizacje podziemne przewinęło się po wojnie
ok. 180 tys. osób. Z tego ok. 17 tys. w oddziałach partyzanckich. Zatem 90 proc. Wyklętych to nie „leśni”,
ale osoby pozostające w głębokiej konspiracji, nie zawsze nawet posiadające broń: wywiadowcy, łącznicy, kolporterzy i drukarze konspiracyjnej prasy.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

APW, dr Michał Wenklar, „Nasz Dziennik”