Dziś w „Naszym Dzienniku”
Lewicowe uprzedzenia
Wtorek, 21 lutego 2023 (02:01)W pierwszej i drugiej dekadzie obecnego stulecia rozpowszechniony był slogan wyrażający „moralną triadę” sprawiedliwości społecznej, a mianowicie: różnorodność, inkluzywność i równouprawnienie.
Przy okazji wyborów przeprowadzanych w tych latach w USA ów slogan był praktycznie wszechobecny, pojawiał się na tablicach przy domach, na billboardach, w reklamach firm, w ulotkach politycznych i w literaturze naukowej. Było to coś w rodzaju uroczystej mantry, wyrażającej pragnienie sprawiedliwości; mantry, która stawała się tym ważniejsza i tym prawdziwsza, im więcej razy ją skandowano. To, czy oddawała prawdę konkretnych sytuacji, faktów, okoliczności, było nieistotne w zestawieniu z moralną prawością, jakiej się domagała.
Teraz jednak, w początkach lat dwudziestych XXI wieku, ów slogan podlega znaczącej przemianie. Opuszcza się „równouprawnienie”, a nowa wersja hasła brzmi: różnorodność, inkluzywność i słuszność. Cóż to znaczy? I czy, tak naprawdę, owa „słuszność” dodana została ze strachu?
By odpowiedzieć na te pytania, musimy dokładniej przeanalizować ten slogan – zarówno w jego tradycyjnym sensie, jak i w dokonujących się zmianach. Choć różne są wersje znaczeń poszczególnych elementów owej triady moralnej, jak też ich wzajemnych powiązań, z różnorodnych źródeł można jednak wydedukować ich istotę.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.