• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Wojna jest wykroczeniem przeciw Bogu i człowiekowi

Wtorek, 14 lutego 2023 (16:04)

Homilia wygłoszona przez ks. bp. prof. Ignacego Deca w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy z okazji 83. rocznicy masowej deportacji ludności polskiej z Kresów Wschodnich na Sybir.

Wstęp

Czcigodny Księże Infułacie, wywodzący się z Kresów Wschodnich;

Drogi Księże Prałacie Rafale wraz z Księżmi Współpracownikami i Gośćmi;

Drodzy Członkowie Związku Sybiraków na czele z panem Zygmuntem Zelkiem;

Szanowni Kombatanci, Przedstawiciele organizacji patriotycznych i niepodległościowych;

Bracia i Siostry w Chrystusie!

W homilii dzisiejszej podejmiemy dwa wątki: wątek liturgiczno-biblijny oraz wątek patriotyczny związany
z 83. rocznicą masowej deportacji ludności polskiej
z Kresów Wschodnich na Sybir.

 

1. Wątek liturgiczno-biblijny – przesłanie Bożego słowa

W dzisiejszej liturgii słowa Chrystus Pan Ewangelii prezentuje się jako ktoś, kto nie przyszedł znieść Prawo dane przez Boga w Starym Testamencie, ale jako ktoś,
kto to Prawo wypełnia i udoskonala. Pan Jezus uzupełnia
i doskonali piąte, szóste i ósme przykazanie Dekalogu. Krótko powtórzmy, jak to czyni, w czym to prawo udoskonala.

a) Dopełnienie piątego przykazania Dekalogu

Pan Jezus powiedział: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: »Nie zabijaj!«; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi” (Mt 5,21-22a). Chrystus przestrzega nas przed braterskim, siostrzanym gniewem. Chodzi tu o gniew zawistny, złośliwy, mściwy. Wiemy, że z tego powodu wybuchają kłótnie. Ludzie są zdolni do zabijania drugich słowem. Mówi się dzisiaj
o kamieniowaniu przez kłamliwe i nienawistne słowo. Dawniej zabijano przez kamienowanie, krzyżowanie. Dzisiaj doświadczamy kamieniowania, krzyżowania  medialnego. Niektórzy ludzie tak ukamienowani już nie mogą się podnieść. Są zranieni na całe życie. Jest też
w naszych rodzinach, wśród sąsiadów z pewnością lżejsze niszczenie ludzi słowem nienawistnym. Po takim słowie czasem następuje milczenie. Nie jest to milczenie modlitewne, ale milczenie nienawistne, tzw. ciche dni.
To się zdarza nawet wśród księży, wśród sióstr zakonnych. A więc w piątym przykazaniu Bóg zakazuje nie tylko zabijania fizycznego, ale także niszczenia drugich przez kłamliwe i nienawistne słowo. Wiemy, jak to łatwo komuś zepsuć dobrą opinię. Jak to potem trudno jest ją naprawić.    

Chrystus nie chce nas widzieć przy ołtarzu z zagniewanym na kogoś sercem. Daje nam wyraźne polecenie: „Jeśli
więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tan dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się
z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj”
(Mt 5,23-24).

b) Dopełnienie szóstego przykazania

Pan Jezus powiedział: „Słyszeliście, że powiedziano:
»Nie cudzołóż!«. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił cudzołóstwa” (Mt 5,27-28). A więc może być nie tylko cudzołożenie w czynach, w działaniu, ale także cudzołożenie w myślach, w sercu człowieka. Wiemy dobrze, że wszelkie zło czy dobro rodzi się najpierw
w naszym sercu. Zanim objawi się w naszym działaniu,
w naszych czynach, rodzi się najpierw w naszym wnętrzu. Dlatego też tak ważne jest dbanie o prawdziwe, dobre myślenie, o usuwanie z wnętrza złych pragnień, zamiarów
i pielęgnowanie dobrych pożądań, zamierzeń. Wtedy jest nadzieja, że z tych szlachetnych, dobrych zamiarów zrodzą się dobre czyny. 

c) Udoskonalenie ósmego przykazania

Pan Jezus powiedział: „Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: »Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi«. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. […] Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest,
od Złego pochodzi” (Mt 5,33-37). Jakże to także ważne wskazanie. Chrystus nie lubi w nas krętactwa, dwulicowości, zafałszowania, mataczenia. My też nie lubimy ludzi nieprzejrzystych, zafałszowanych, hipokrytów, zmieniających często swoje zdanie, swoje poglądy
w zależności od zaistniałej sytuacji. Owe przysłowiowe chorągiewki na wietrze są mało wartościowe w życiu rodzinnym i społecznym.

Moralne prawo Boże przekazane przez Mojżesza na górze Synaj w formie Dekalogu oraz udoskonalone przez Chrystusa jest darem mądrości Bożej dla ludzkości. Pan Bóg nie przymusza nas do jego zachowania, ale zachęca do jego przestrzegania, obiecując swoje błogosławieństwo. Święty Paweł w dziś czytanym fragmencie Pierwszego Listu do Koryntian, określając Boże przykazania jako mądrość Bożą, przeciwstawia je mądrości tego świata. Trzymajmy się tej Bożej mądrości i bądźmy posłuszni Bogu. Historia nas poucza, że jeszcze nikt nie żałował, że słuchał Pana Boga, że zachowywał Jego przykazania.   

 

2. Wątek patriotyczny – 83. rocznica masowej deportacji ludności polskiej z Kresów Wschodnich
na Sybir

Drodzy Bracia i Siostry, w latach powojennych w każdym roku – kiedyś prywatnie, a dziś publicznie – wspominamy pierwszą masową deportację ludności polskiej z Kresów Wschodnich na Sybir, na nieludzką ziemię. Wracamy myślą do wspomnień, które przekazały nam osoby tam zesłane.

Nocą 10 lutego 1940 roku do tysięcy domów na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej załomotali siepacze zbrodniczej organizacji bolszewickiej NKWD. Rozpoczęła się pierwsza masowa deportacja naszych rodaków z Kresów Wschodnich do azjatyckiej części Związku Sowieckiego,
w krainę śniegu, mrozu głodu i ciężkiej pracy.
Wśród zesłanych byli osadnicy wojskowi z rodzinami, sędziowie, policjanci, leśnicy, niżsi urzędnicy państwowi 
i samorządowi. Celem tej akcji była sowietyzacja
i depolonizacja ziem okupowanych po 17 września 1939 roku przez Rosję bolszewicką.

Lutowa deportacja została przeprowadzona przy mrozie dochodzącym do -40 st. C. Wyrywani z rodzinnych gniazd nasi rodacy musieli zostawić cały majątek nieruchomy, sprzęt rolniczy i bydło, a mogli zabrać ze sobą około
500 kg majątku ruchomego na rodzinę. Na spakowanie teoretycznie dostawali dwie godziny. Podróż na miejsce przeznaczenia trwała około 2-3 tygodni i odbywała się
w towarowych, bydlęcych, zakratowanych wagonach, bez ciepłych posiłków, bez opieki medycznej, często bez wody, w nieludzkich warunkach higienicznych. Wielu zesłańców nie przeżyło takiej wielotygodniowej podróży w bydlęcych warunkach na Syberię czy do Kazachstanu. Deportowano zwykle całe rodziny. Ocenia się, że około 1/4 wypędzonych ludzi stanowiły dzieci. Ich relacje są najbardziej wstrząsającym świadectwem polskich losów na nieludzkiej ziemi. Trzynastoletni wtedy Tadeusz z powiatu mościckiego tak wspominał te wydarzenia: „10 lutego 1940 roku […] przyszli po nas o 3.00 godzinie rano. […] Wszystkich trzymali pod karabinem, nic nie dali wziąć, tylko na sanie
i do wagonu. […] Wody nie dawali […] musieliśmy przez okno dosięgnąć ręką na dach wagonu po brudny śnieg
z sadzą, by zaspokoić pragnienie. Opału do wagonu nie dawali […] nic nie dali do ubioru. […] Małe dzieci zamarzały po drodze”.

Przypomnijmy, że podczas tej pierwszej lutowej, masowej deportacji wywieziono na Sybir – niektórzy obliczają – ponad 200 tysięcy Polaków. Dwa miesiące później,
z 13 na 14 kwietnia 1940 roku, była następna masowa wywózka w tym czasie, w którym dokonywano zbrodni katyńskiej. Trzecia wielka wywózka rozpoczęła się
z 28 na 29 czerwca 1940 roku i trwała prawie cały miesiąc. Objęła uchodźców wojennych, w tym znaczną liczbę Żydów. Ostatnią deportację przeprowadzono w trzech etapach, począwszy od 22 maja 1941 roku. Przesiedlono wówczas głównie rzemieślników, kolejarzy, inteligencję, robotników i zamożniejszych chłopów, a także uchodźców wojennych z terenu całych Kresów. Dnia 21 czerwca 1941 roku, dzień przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej, wywieziono znowu następne dziesiątki tysięcy ludzi. Następną wywózkę, planowaną na 26 czerwca, udaremniła agresja niemiecka.

Dodajmy jeszcze, że sowieckie deportacje Polaków
na Sybir nie zakończyły się ani po umowie generała Sikorskiego ze Stalinem, ani po zakończeniu wojny.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski z terenów zaanektowanych przez Sowietów, z ziem polskich deportowano w głąb Związku Sowieckiego co najmniej
200 tysięcy następnych rodaków. Szczególną cechą deportacji było to, że „wyroki” na setki tysięcy rodzin wydawały nie sądy, lecz policja polityczna, posługująca się donosami politycznych kolaborantów i innych, przeróżnych  łotrów. Na obszarze kontrolowanym przez Niemców działało Gestapo, zaś na obszarze kontrolowanym przez Sowietów szalało NKWD.

 

Zakończenie

Drodzy Bracia i Siostry, do niedawna wydawało się nam,
że tamte wojenne czasy już się nie powtórzą, niestety, diabeł nadal usidla ludzi. Wzbudza w przywódcach narodów pazerność, wzbudza chęć panowania nad drugimi
i uczynienia z nich niewolników. Za naszą wschodnią granicą trwa okrutna wojna. Dzieją się barbarzyńskie sceny. Dzieci napadniętego narodu są zabierane
i wywożone w głąb Federacji Rosyjskiej. Życie ludzkie
nie ma żadnej wartości. W życiu publicznym jest szerzona utopijna ideologia. My wiemy, że mocarstwo budowane na kłamstwie, na zniewalaniu i sianiu strachu nie może długo się ostać i musi w końcu upaść.

Wszelkie ludzkie nieszczęścia, w tym wszelkie wojny, pojawiają się wtedy, gdy ludzie przestają się liczyć
z Bogiem, z Jego prawem, które nam przekazał.
Jesteśmy narodem tak bardzo doświadczanym w historii. Doznawaliśmy wiele cierpień od najbliższych sąsiadów, ze Wschodu i z Zachodu. Dzisiaj sąsiad wschodni spod znaku Kremla straszy nas rakietami, a Zachód z kolei forsuje
w krajach Unii Europejskiej ideologie i z pozoru prawdziwe hasła, takie jak demokracja, praworządność, totalna wolność, aborcja, związki partnerskie, „Zielony ład”, ocieplenie klimatu, humanizacja zwierząt itd. Tym pojęciom nadaje się nową treść, co staje bardzo niebezpieczne dla małżeństwa, rodziny, narodu, dla dobrej współpracy między państwami.

Drodzy Bracia i Siostry, dzisiaj, gdy wysłuchaliśmy słowa Bożego o udoskonaleniu prawa Dekalogu przez Chrystusa, módlmy się, abyśmy nie dali się okraść z wartości ewangelicznych i patriotycznych. Jest to nasz obowiązek
w stosunku do tych, którzy cierpieli i umierali za te wartości jako Polacy i katolicy. Amen.

 

Ks. bp prof. Ignacy Dec

Biskup senior diecezji świdnickiej

not. MZ