Z pamiętnika Donalda „Cudotwórcy”
Niedziela, 17 marca 2013 (20:40)Czwartek, 7.03.2013 r.
Burmistrz Końskich ma rację. Członkowie rodzin naszych działaczy muszą gdzieś pracować. Nie mogą być dyskryminowani. Tyle że dziennikarze wciąż mówią o kumoterstwie, a to może ludzi denerwować… „Donek, nie ma zagrożenia. Tyle się mówi o ubóstwie i bezrobociu, a ludzie są zadowoleni. Jakoś nie wychodzą na ulicę, żeby żądać szczawiu i pracy. Czyli jest im dobrze” – bagatelizował moje obawy Stefan.
Piątek, 8.03.2013 r.
Pierwszym zadaniem polskiego rządu dziś i przez najbliższe miesiące będą skuteczne i szybkie działania, które zapobiegać muszą utracie miejsc pracy i sprzyjać tworzeniu nowych miejsc. Dobry przykład daje wszystkim w tej sprawie Jan Antony, czyli nasz „Jacek” z Ministerstwa Finansów. Wszyscy namawiają do oszczędności i zwolnień, a on przeciwnie! W swoim resorcie wygospodarował etaty aż dla ośmiu wiceministrów!
Sobota, 9.03.2013 r.
Młodzież nie powinna narzekać na bezrobocie. Kto tylko chce, ten korzysta z naszej pomocy! Na przykład Maya, córka „Jacka”. Miała 23 lata, gdy zaczęła pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Potem wyjechała, trochę studiowała i robiła fajne zdjęcia. Teraz znów pracuje w MSZ. Jak jej się to udało? – Maja chciała spróbować swoich sił w ministerstwie. Dlaczego nie miałem jej dać szansy? – żartem odpowiada Radek.
Niedziela, 10.03.2013 r.
Olek, były lewicowy prezydent, robi nam krecią robotę. Musimy wejść do strefy euro, a on udaje, że o niczym nie wie i żąda referendum! – Słyszę ze strony dzisiaj rządzących taką niechęć do dyskutowania o możliwości przeprowadzenia referendum w tej sprawie. Jestem przekonany, że do tego referendum dojdzie, więcej – Uważam, że jest ono niezbędne – powtarza Olek. Ta jego „Europa Plus” to drugie PiS (Palikot i Siwiec).
Poniedziałek, 11.03.2013 r.
Z rozdzielaniem nagród Bartuś z Ministerstwa Zdrowia radzi sobie prawie tak jak Ewa! W ciągu dwóch lat pięciu dyrektorów szpitali podległych ministerstwu dostało w sumie 370 tysięcy złotych! Niby dużo, ale i tak w tej rywalizacji najlepsze jest ministerstwo sportu. Przez cztery lata dwóch prezesów spółki PL2012 zarobiło łącznie 2,5 mln złotych. A Joasia dołożyła im jeszcze 2 miliony 600 tysięcy zł premii!
Wtorek, 12.03.2013 r.
Za dobrą pracę należy się dobre i sprawiedliwe wynagrodzenie. W tej sprawie Joasia stoi na straży Konstytucji i przestrzegania prawa! Spółka PL2012 miała do wykonania „nieprawdopodobnie obciążającą” pracę. Mimo trudnych warunków (deszcz, zepsuty dach stadionu) wzorowo przeprowadziła Euro 2012! Jej prezesi dobrze wykonywali zadania, dlatego należą im się premie zagwarantowane w umowie.
Środa, 13.03.2013 r.
Po negocjacjach budżetowych częstowałem dziennikarzy tortem o smaku euro. Nie myślałem wtedy, że Parlament Europejski wszystko zepsuje. Dziś eurodeputowani przyjęli rezolucję odrzucającą porozumienie w sprawie budżetu UE! Trudno będzie nam tłumaczyć, że sukcesem jest odrzucenie projektu, który… też był sukcesem. – Donek, taka jest demokracja. Na pewno coś wymyślisz – pocieszała mnie Angela.
Piotr Tomczyk