Ideologiczna linia EPTC
Czwartek, 19 stycznia 2023 (19:59)Z dr. Marcinem Romanowskim, wiceministrem sprawiedliwości, rozmawia Zenon Baranowski
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w wyroku w sprawie związków jednopłciowych stwierdził, że w krajach członkowskich Rady Europy powinny być uznawane prawnie związki osób jednopłciowych. Jakie niesie to konsekwencje dla Polski?
– Wyrok ETPC w sprawie Fedotova przeciwko Rosji to drugie po sprawach włoskich ostrzeżenie dla Polski, która konsekwentnie od 7 lat przeciwstawia się rewolucji obyczajowej, w tym instytucjonalizacji związków homoseksualnych. Nie jest jednak zaskoczeniem, że „europejscy” sędziowie postanowili kolejny raz stanąć po stronie tęczowego lobby, ponieważ ta decyzja idealnie wkomponowuje się w utorowaną w ostatnich latach upolitycznioną i ideologiczną linię orzeczniczą Trybunału. Nie jest to jeszcze instytucjonalizacja „małżeństw” homoseksualnych, ale i tak stanowi to triumf lewactwa, które od teraz z jeszcze większą determinacją będzie kierować wnioski do europejskiego trybunału w celu rozprzestrzenienia ideologii gender po kontynencie.
Trybunał chce chronić „życie rodzinne osób homoseksualnych”, twierdząc, że nie uderza to w naturalną rodzinę.
– Widmo rozbijania naturalnej rodziny i ataku na fundamentalne wartości krąży nad Europą od długiego czasu. Jak bliskie nam jest to zagrożenie, świadczy choćby niedawna zapowiedź Donalda Tuska, że pierwszą jego decyzją po objęciu władzy będzie realizacja postulatu lobby lgbt w kwestii związków partnerskich. Liderowi PO, a przede ETPC, przed którym trwa sprawa przeciwko Polsce w podobnej sprawie, na przeszkodzie staną przepisy polskiej Konstytucji. Zarówno brzmienie, jak i geneza powstawania art. 18 Ustawy Zasadniczej jest bezlitosne dla propagandzistów neomarksizmu. W myśl tego zapisu Rzeczpospolita definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. W toku obrad Komisji Konstytucyjnej w latach 90. wyraźnie podkreślano, że celem tak zredagowanego przepisu jest zagwarantowanie ochrony rodziny i małżeństwa jako wyłącznie związku kobiety i mężczyzny. Nawet lewicowi eksperci dziwili się wówczas w trakcie prac nad Konstytucją, po co definiować małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Ale właśnie to doprecyzowanie pojęcia małżeństwa zostało w toku prac dokonane – właśnie z taką intencją: żeby zapobiec wprowadzeniu do polskiego porządku prawnego związków jednopłciowych.
Czyli to konstytucyjne zabezpieczenie formy małżeństwa wyklucza związki jednopłciowe.
– Nie oznacza to jednak, że możemy spać spokojnie. Coraz dalej posunięte prawotwórstwo orzecznicze przy poklasku europejskiej lewicy zatruwa krajowe systemy prawne, a co gorsza godzi w chrześcijańską naturę naszej Ojczyzny. Orzeczenie ETPC stanowi kolejny krok lewicowego marszu lobby lgbt ku moralnej równi pochyłej. A biorąc pod uwagę ataki, które nadchodzą nie tylko ze Strasburga, ale w pierwszej kolejności z Brukseli, grozi nam eskalacja bezprawnych żądań tych, którzy chcą uznania homoseksualnych związków, jutro tzw. „małżeństw” jednopłciowych, a na koniec homoadopcji. ETPC, podobnie jak TSUE, próbuje tylnymi drzwiami wprowadzić do naszego systemu prawnego różne rozwiązania, których jak już wspomniałem, Polska nie może zaakceptować. Solidarna Polska konsekwentnie broni Polski przed toksycznymi zakusami radykalnej lewicy na naszą tożsamość. Nie możemy dopuścić, aby za 10 miesięcy doszło do przesunięcia zwrotnicy w lewo pod rządami „totalnej” opozycji.