Odrzućmy duchową pychę
Czwartek, 22 grudnia 2022 (12:27)„Przed Księciem Pokoju, który przychodzi na świat, złóżmy wszelką broń każdego rodzaju. Niech nikt nie wykorzystuje swojej pozycji i roli do poniżania drugiego” – zaapelował Franciszek w tradycyjnym przemówieniu do pracowników Kurii Rzymskiej z okazji świąt Bożego Narodzenia.
Papież podkreślił, że nigdy tak jak w tej chwili nie odczuwamy wielkiej tęsknoty za pokojem. „Myślę o udręczonej Ukrainie, ale także o wielu konfliktach, które toczą się w różnych częściach świata” – dodał. Zachęcił do praktykowania postawy wdzięczności, cnoty „czujności”, praktykowania ciągłego nawrócenia osobistego i wspólnotowego. Pracowników Kurii Rzymskiej przestrzegł przed zbytnim pokładaniem ufności w sobie samym, pokusą myślenia, że są bezpieczni, lepsi, nie muszą się już nawracać.
Papież zwrócił uwagę, że pokora Syna Bożego, który wchodzi w naszą ludzką kondycję, jest dla nas szkołą akceptacji rzeczywistości i wybiera ubóstwo, które nie jest jedynie brakiem dóbr, lecz tym, co najistotniejsze. „Tak samo każdy z nas jest wezwany do powrotu do tego, co istotne w naszym życiu, do odrzucenia wszystkiego, co zbędne i co może stać się przeszkodą na drodze do świętości” – zaznaczył Franciszek.
Zachęcił, aby podczas refleksji nad swoim życiem, mijającym czasem, zawsze pamiętać o dobru, ponieważ gdy jesteśmy świadomi dobra, które Pan nam uczynił, jesteśmy w stanie nazwać także zło. „Świadomość naszego ubóstwa bez świadomości Bożej miłości mogłaby nas zmiażdżyć. W tym sensie wewnętrzną postawą, do której powinniśmy przywiązywać większą wagę, jest wdzięczność” – przekonywał Papież.
Wskazując na ewangeliczne historie dziesięciu trędowatych, którzy zostali uzdrowieni przez Jezusa, i Samarytanina, Papież podkreślił, że akt dziękczynienia wyjednuje oprócz uzdrowienia fizycznego całkowite zbawienie. „Bez ciągłego wprawiania się we wdzięczności doszlibyśmy jedynie do sporządzenia listy naszych ułomności i przesłonili to, co się liczy najbardziej – czyli łaski, których Pan udziela nam każdego dnia” – zaznaczył Ojciec Święty.
Mówiąc o dziękczynieniu Panu za wszelkie dobrodziejstwa, którymi nas Pan obdarzył w minionym roku, Franciszek wskazał na wagę nawrócenia zarówno na poziomie osobistym, jak i wspólnotowym. Przypomniał, że nawracanie się to „uczenie się brania coraz bardziej na serio orędzia Ewangelii i próba jego realizacji w naszym życiu”, czyli wprowadzanie w życie wszelkiego możliwego dobra. „W obliczu Ewangelii zawsze pozostajemy jak dzieci potrzebujące nauki. Przyjmowanie, że poznaliśmy wszystko, sprawia, iż popadamy w pychę duchową” – przestrzegł Franciszek.
Nawiązując do obchodzonej w tym roku 60. rocznicy rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II, Papież stwierdził, że był on wspaniałą okazją do nawrócenia dla całego Kościoła. „Nawrócenie, jakie dał nam Sobór, było próbą lepszego zrozumienia Ewangelii, uczynienia jej aktualną, żywą i działającą w tym historycznym momencie” – powiedział Ojciec Święty, zaznaczając, że wezwanie do nawrócenia jest procesem dalekim od zakończenia, czego dowodem jest obecna refleksja nad synodalnością Kościoła.
Zwrócił uwagę, że przeciwieństwem nawrócenia jest stagnacja, czyli ukryte przekonanie, że nie potrzebujemy żadnego współczesnego rozumienia Ewangelii. Przestrzegł przed skrystalizowaniem orędzia Jezusa w jednej, zawsze obowiązującej formie. „»Zachowywać«, oznacza podtrzymać żywe orędzie Chrystusa i nie więzić go” – podkreślił.
Papież przestrzegł również przed zbytnim pokładaniem ufności w sobie samym, w naszych strategiach, naszych programach, co jest duchem pelagiańskim. „Niektóre upadki są łaską, bo przypominają nam, że nie wolno nam pokładać ufności w sobie, lecz jedynie w Panu” – podkreślił Franciszek.
Zwrócił uwagę, że nie wystarczy potępić zło, co może dać nam złudzenie, że rozwiązaliśmy problem, ale w rzeczywistości liczy się dokonanie zmian pozwolających nam nie dać się już uwięzić logice zła, którą bardzo często są logiki światowe. Wskazał na najbardziej użyteczną z cnót – cnotę „czujności”. Rozpoznać i zdemaskować, aby zdemaskować „uprzejme demony”, które uprzejmie wchodzą niezauważalne. „Tylko codzienna praktyka rachunku sumienia może sprawić, że to sobie uświadomimy” – zaznaczył Franciszek.
Ostatnią część swojego przemówienia Papież poświęcił kwestii pokoju. „Nigdy tak jak w tej chwili nie odczuwamy wielkiej tęsknoty za pokojem. Myślę o udręczonej Ukrainie, ale także o wielu konfliktach, które toczą się w różnych częściach świata. Wojna i przemoc są zawsze porażką. Religia nie może przyczyniać się do podsycania konfliktów. Ewangelia jest zawsze Ewangelią pokoju, i w imię żadnego Boga nie można ogłosić wojny świętą” – przypomniał Ojciec Święty.
JG, KAI