Wasz ból jest moim bólem
Piątek, 25 listopada 2022 (18:31)„Wasz ból jest moim bólem” – zapewnił Papież Franciszek w liście do narodu ukraińskiego. Dodał, że codziennie myśli o Ukraińcach i modli się za nich. Wyraził też uznanie oraz podziw dla ich odwagi i siły. List został wystosowany
9 miesięcy po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainie,
ale Ojciec Święty nie pisze w nim, kto jej dokonał.
W przesłaniu opublikowanym dziś w Watykanie Franciszek podkreślił, zwracając się do Ukraińców: „Na waszej ziemi od 9 miesięcy trwa absurdalne szaleństwo wojny”. Wspomniał następnie o odgłosach eksplozji na niebie
i „niepokojącym dźwięku syren”.
„Wasze miasta są dręczone przez bomby, a deszcze pocisków powodują śmierć, zniszczenie i ból, głód, pragnienie i zimno. Waszymi drogami wielu musiało uciekać, zostawiając domy i bliskich. Obok waszych wielkich rzek płyną codziennie rzeki krwi i łez”
– podkreślił Papież.
„Chciałbym połączyć moje łzy z waszymi i powiedzieć wam, że nie ma dnia, bym nie był z wami blisko i nie nosił
w moim sercu mojej modlitwy. Wasz ból jest moim bólem” – zapewnił.
„Na krzyżu Jezusa dzisiaj widzę was. Was, którzy cierpicie z powodu terroru wywołanego przez tę agresję. Tak, krzyż, który torturował Pana, odżywa w śladach tortur odnalezionych na zwłokach, w zbiorowych mogiłach odkrytych w różnych miastach” – napisał Franciszek.
W dalszej części listu Papież przywołał tragiczne historie, które poznał, dotyczące wojny na Ukrainie; „przede wszystkim dzieci, ileż zostało zabitych, rannych czy osieroconych, zabranych matkom” – przypomniał.
Franciszek zwrócił uwagę na los deportowanych dzieci
i dorosłych oraz na ogromny ból ukraińskich matek.
„Myślę też o was, młodych, którzy, by bronić odważnie ojczyzny musieliście chwycić za broń, zamiast trzymać się marzeń, które pielęgnowaliście na przyszłość. Myślę o was, żonach, które straciłyście waszych mężów i zagryzając usta w milczeniu, z godnością i determinacją dokonujecie wyrzeczeń dla swoich dzieci; o was, dorosłych, którzy staracie się na wszelki sposób chronić waszych bliskich”
– dodał. Franciszek skierował swoje myśli także do osób starszych, „rzuconych w mroczną noc wojny”, kobiet,
ofiar przemocy oraz rannych.
Odnotował poświęcenie wolontariuszy i kapłanów, którzy pozostali u boku swych wiernych, oferując gościnę, pomoc i żywność potrzebującym.
„Świat wyraził uznanie dla narodu odważnego i silnego, który cierpi i modli się, płacze i walczy, stawia opór i ma nadzieję; naród szlachetny i męczeński” – zaznaczył Ojciec Święty. Przekazał, że będzie dalej blisko z Ukraińcami
z sercem i modlitwą oraz troską humanitarną. „Abyście czuli się wspierani, aby nie przyzwyczajano się do wojny, abyście nie byli pozostawieni sami dzisiaj i przede wszystkim jutro, kiedy może nadejść pokusa,
by zapomnieć o waszych cierpieniach” – dodał.
Franciszek przypomniał, że wraz z biskupami z całego świata zawierzył Niepokalanemu Sercu Matki Bożej ludzkość oraz Ukrainę i Rosję. Przywołując tę marcową uroczystość w Watykanie, tylko raz w całym liście wymienił Rosję.
JG, PAP