Dziś w „Naszym Dzienniku”
Koronka za żołnierzy
Czwartek, 10 listopada 2022 (01:49)ROZMOWA / z płk. Pawłem Lachowskim, dowódcą 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego
Jest Pan laureatem tegorocznego „Michała”, nagrody upamiętniającej bł. ks. Michała Sopoćkę, którą otrzymał Pan jako pomysłodawca modlitwy Koronką do Miłosierdzia Bożego za żołnierzy pełniących służbę na naszej wschodniej granicy, a także za akcję przekazania na ukraiński front obrazków z Jezusem Miłosiernym i modlitwą w językach ukraińskim, rosyjskim i polskim. Może zacznijmy od modlitwy za żołnierzy: co było impulsem do tego dzieła?
– Któregoś dnia, gdy rozpoczął się kryzys graniczny, wziąłem ryngraf naszego pułku i postanowiłem zapytać siostry ze zgromadzenia miłosierdzia Bożego, czy mógłby on stać w ich kaplicy przy obrazie ks. Michała Sopoćki i czy mogłyby objąć nas modlitwą. Siostry się zgodziły.
Wcześniej miał Pan jakieś związki ze Zgromadzeniem Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia?
– Tak. Bywałem u sióstr na modlitwie razem z naszym kapelanem, ks. kmdr. Bolesławem Leszczyńskim. Podczas jednego ze spotkań siostry podzieliły się, że mają problem z wydaniem dzieł ks. Sopoćki. Stwierdziliśmy z kapelanem, że pomożemy w tej sprawie i udało się nam przyspieszyć ukazanie się tej książki. Zainspirowany tym zorganizowałem wsparcie finansowe, które pozwoliło wydać kolejną publikację ks. Sopoćki.
Po wybuchu wojny na Ukrainie wspólnie z siostrami wydrukowali Państwo także obrazki Jezusa Miłosiernego.
– Gdy wybuchła wojna na Ukrainie, wiedzieliśmy, że trzeba coś zrobić, tylko nie wiedzieliśmy co. Poszliśmy wspólnie z siostrami do kaplicy, żeby się pomodlić, i gdy wróciliśmy, już wiedzieliśmy, że trzeba wydrukować obrazki. Kiedyś żołnierze wszywali w mundury szkaplerze, my stwierdziliśmy, że wydamy obrazki na dobrym materiale, aby mogły one towarzyszyć walczącym. Znaleźliśmy sponsorów i wydrukowaliśmy je w językach ukraińskim, rosyjskim i polskim. Ksiądz abp Józef Guzdek je pobłogosławił, a przedstawiciele Caritas zawieźli obrazki na Ukrainę. Potem jeszcze inne osoby jeżdżące z pomocą humanitarną także zawoziły obrazki na Ukrainę. Łącznie wydrukowano ich ok. 15 tysięcy.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.