• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Patron dnia – św. Marcin de Porres

Czwartek, 3 listopada 2022 (11:57)

W Kościele katolickim wspominamy dziś św. Marcina
de Porres, zakonnika. Marcin urodził się 9 grudnia 1569 r.
w Limie, stolicy Peru.

Dominikanie przyjęli go do zakonu w charakterze brata zakonnego i pozwolili mu złożyć śluby. Uroczystą profesję złożył 2 czerwca 1603 r., gdy miał 24 lata.

Marcin wyróżniał się nie tylko pokorą i posłuszeństwem zakonnym, ale również niezwykłą pobożnością. Świecił przykładem umiłowania Eucharystii. Nie mając czasu
w ciągu dnia, długie nocne godziny poświęcał na adorację Najświętszego Sakramentu. Zatapiał się często
w rozważaniu męki Pańskiej. Widziano go zalanego
łzami, a nawet unoszącego się w zachwycie w powietrzu. Pan Bóg obdarzył go także darem czytania w sercach
i sumieniach, a nawet rzadkim darem bilokacji, jak to stwierdzono w procesie kanonizacyjnym. Po porady przychodzili do niego liczni petenci, nawet sam arcybiskup Limy często radził się go w trudnych sprawach.

Głównym zajęciem brata Marcina był szpitalik klasztorny. Marcin leczył nie tylko braci zakonnych, ale także ludzi spoza klasztoru, gdyż szpitalik ten był równocześnie szpitalem miejskim. Ze szczególną miłością pielęgnował zgłaszających się licznie chorych Indian. Sam, żebrząc, wspierał ludzi ubogich, wykupywał z niewoli Murzynów (obliczono, że były okresy, w których rozdawał ubogim tygodniowo około 2000 dolarów, a około 160 osób otrzymywało od niego odzież). Gdy zabrakło mu pieniędzy na wykup niewolników, zaproponował przeorowi, by jego samego sprzedał i w ten sposób uzyskał potrzebne pieniądze.

Był wrażliwy na cudzą nędzę i cierpienia. Sam ubogi, hojnie ubogim pomagał. Jego żywot wspomina o kilku cudownych uleczeniach za jego przyczyną. Wymienia również znane nazwiska, jak arcybiskupa Limy, którego Marcin uleczył z ostrego zapalenia płuc. Przełożeni powierzali mu często kwestę w mieście. Brat Marcin skwapliwie korzystał z okazji, by przypominać wtedy mieszkańcom Limy o zbawieniu duszy i życiu wiecznym. Gdy pewnego dnia obładowany żywnością wracał do klasztoru przez las, napadła go banda. Kiedy zaprowadzono go do herszta, pozdrowił go uprzejmie
bez cienia lęku i poprosił o odpoczynek. Herszt zdziwiony zapytał, czy nie wie, kogo ma przed sobą. Marcin odrzekł: „Wiem, bo wiele o tobie słyszałem. Dlatego tym bardziej cię proszę, byś złożył ofiarę dla moich głodnych”. Zaskoczony herszt dał mu trzos pieniędzy i puścił
go wolno.

Marcin zmarł na malarię 3 listopada 1639 r. w wieku 70 lat. Beatyfikował go Grzegorz XVI (1837), kanonizował
Jan XXIII 6 maja 1962 r. W homilii Papież przypomniał,
że kanonizowany tego dnia święty nazywany był „Marcinem od miłości”, który „tłumaczył błędy drugich
i darował nawet największe krzywdy; był bowiem przekonany, że z powodu popełnionych grzechów zasługuje na daleko cięższe kary. Z prawdziwą troskliwością sprowadzał błądzących na właściwą drogę; z życzliwością pielęgnował chorych, ubogim rozdawał żywność, odzienie
i lekarstwa. Jak tylko potrafił, otaczał czułą opieką
i troskliwością wieśniaków, Murzynów i Metysów, spełniających wówczas najniższe posługi”.


Pius XII ogłosił św. Marcina patronem wszystkich dzieł społecznych w Peru (1945). W 1966 r. Paweł VI na prośbę Konferencji Episkopatu Peru ogłosił św. Marcina de Porres patronem telewizji, szkół i fryzjerów.

APW, brewiarz.pl