Różaniec to skarb, który trzeba odkryć
Poniedziałek, 3 października 2022 (22:05)Różaniec był ulubioną modlitwą św. Jana Pawła II. Jak wyznał, towarzyszył mu od dzieciństwa, w chwilach radości i doświadczenia. Jemu zawierzał wiele trosk i doznawał otuchy. O umiłowaniu Różańca dawali świadectwo różni święci.
Święty Jan Bosko powiedział, że wolałby zamknąć wszystkie swoje dzieła, niż zrezygnować z Różańca. Święty Klemens Hofbauer nazywał tajemnice różańcowe swoją biblioteką. Święty Franciszek Salezy mówił, że poprzez tę modlitwę rozwijamy się, wzrastamy i poznajemy nowe horyzonty. „Wierzcie w moc Różańca – zachęcał gorąco św. Ludwik Grignion de Montfort – nie oparł mi się żaden grzesznik, gdy oplotłem go różańcem”. Założyciel Krucjaty Różańca Świętego Patrick Peyton powiedział: „Różaniec to jest tajemnica. Różaniec to jest potęga… Trzymacie w rękach moc odmieniającą życie”.
Do odmawiania Różańca wzywała sama Matka Boża, gdy objawiała się w wielu miejscach na świecie. Siostra Łucja podkreślała tę prośbę Maryi, pisząc: „Najświętsza Maryja Panna w tych ostatnich czasach, w których żyjemy, nadaje nową moc modlitwie różańcowej; tak wielką, że nie ma takich problemów, czy to doczesnych, czy przede wszystkim duchowych, w życiu osobistym każdego z nas, naszych rodzin, rodzin całego świata, wspólnot religijnych, nawet w życiu ludów i narodów, których nie dałoby się rozwiązać przez Różaniec”.
Do modlitwy różańcowej nawoływali Papieże. Sam Leon XIII napisał 12 encyklik i liczne listy apostolskie. Święty Jan Paweł II zostawił nam wspaniały i głęboki w treści list „Rosarium Virginis Mariae”.
Na czym polega „przedziwny sekret Różańca” – jak się wyraził bł. Alan de Rupe? Na połączeniu modlitwy ustnej, myślnej i wypływającego z niej czynu. „Różaniec naprawdę ’pulsuje życiem ludzkim’, by zharmonizować je z rytmem życia Bożego w radosnej komunii Trójcy Przenajświętszej, co jest przeznaczeniem i głębokim pragnieniem całego naszego istnienia” („Rosarium Virginis Mariae”).
Tak bardzo potrzebne jest nam to zharmonizowanie naszej natury, rozbitej po grzechu pierworodnym i przez niewłaściwy sposób życia. Tak bardzo potrzebny jest pokój naszym sercom i całemu światu. Matka Boża dała nam obietnicę skuteczności tego właśnie środka, lecz – jak mówił św. Franciszek Salezy – „Różaniec jest modlitwą bardzo pożyteczną, o ile jest właściwie odmawiany”. Wiele osób zastanawia się, jak nauczyć się dobrego odmawiania Różańca. Wiadomo, że potrzeba wiary, miłości, ale także wytrwałego wysiłku. Święty Ludwik Grignion de Montfort pisał: „Nie zniechęcaj się… Choćbyś miał walczyć z roztargnieniami przez cały Różaniec, twój Różaniec jest tym lepszy… tym bardziej zasługujący, im bardziej pracowity”. Niektórzy porównują naukę tej modlitwy do nauki szermierki, treningu sportowego. Bardzo cenne wskazówki podał nam św. Jan Paweł II. Ojciec Święty nazwał Różaniec „szkołą Maryi”, w której uczymy się razem z Nią kontemplacji misteriów Chrystusa.
Różaniec ukazuje nam metodę modlitwy
Składa się z najpiękniejszych modlitw ustnych. „Ojcze nasz” to modlitwa, której nauczył nas Pan Jezus. W „Wierzę w Boga” odnawiamy nasze wyznanie wiary, które złożyliśmy na chrzcie świętym. W pierwszej części modlitwy „Zdrowaś, Maryjo” wielbimy Matkę Bożą, w drugiej – wzywamy wstawiennictwa Tej, która jest Pośredniczką wszystkich łask. Każda tajemnica prowadzi nas do oddania chwały Trójcy Przenajświętszej.
Jednak bez kontemplacji zbawczych wydarzeń, zawartych w tajemnicach, Różaniec upodobniłby się do ciała bez duszy. W rytmie spokojnego odmawiania modlitw ustnych, Różaniec wymaga powolnej refleksji, by przez to modlący się łatwiej oddał się kontemplacji tajemnic Chrystusa, rozważanych jakby sercem Tej, która ze wszystkich była najbliższa Panu, i by otwarte zostały niezgłębione tych tajemnic bogactwa (por. adhortacja apostolska „Marialis cultus”, 2 lutego 1974).
Wpatrywanie się w Chrystusa jakby oczami Maryi przemienia nas i daje siłę do czynu, do przemiany osobistej i do głoszenia poznanej Prawdy. Różaniec to modlitwa, przez którą mamy wzrastać, a jej jakość i sposób odmawiania ma doskonalić się razem z nami.
Ewa Hanter