• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Ewangelia

Niedziela, 18 września 2022 (10:21)

Łk 16,1-13

Jezus powiedział do uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: ’Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać’.

Na to rządca rzekł sam do siebie: ’Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania’.

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: ’Ile jesteś winien mojemu panu?’. Ten odpowiedział: ”Sto beczek oliwy„. On mu rzekł: ’Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt’. Następnie pytał drugiego: ’A ty ile jesteś winien?’. Ten odrzekł: ’Sto korców pszenicy’. Mówi mu: ’Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt’. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości.

Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.

Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze?

Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi.

Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!”.


 

Rozważanie

Bóg ponad wszystko!

Czytany dziś fragment Ewangelii opowiadający o nieuczciwym rządcy nieodmiennie budzi w słuchających konsternację. Jezus głoszący amoralne zasady? Kombinator – przykładem? Cel uświęca środki? Czego można nauczyć się od oszusta? Próbując „obłaskawić” przypowieść, inni pytają: może chodziło o rezygnację z prowizji, jaka mu się należała? Chciał się ratować za wszelką cenę? Pytań jest więcej. To zadziwiająca, ale też jedna z trudniejszych – pod względem interpretacyjnym – przypowieść. Czy rzeczywiście zawarta jest w niej logiczna sprzeczność?

Jezus nie potępia w swoim nauczaniu bogactwa (vide: przypowieść o talentach), materii, ale raczej gani zły sposób używania majątku, absolutyzację mamony. Wtedy człowiek staje się sługą swojego nienasycenia. Kiedy spojrzymy na zaprezentowaną historię z pewnego dystansu, szczególnie na jej konkluzję, na pierwszy plan wybija się względność wszystkiego, co materialne, co ma stanowić środek do osiągnięcia celu, a nie cel sam w sobie. Chrystus pochwala nie nieuczciwość zarządcy i malwersację, jakiej dokonał, lecz jego myślenie i decydowanie, które wskazuje na umiejętność oceny własnej sytuacji. Wskazuje na jego gorliwość, zdecydowanie w dążeniu do ułożenia relacji z innymi; ubolewa zarazem, że Jego uczniowie, „synowie światłości”, nie przejawiają podobnej zapobiegliwości i ognia w staraniu się o dobra wieczne. Żyjemy w świecie, który ponad wszystko wyniósł kulturę posiadania, szczęście uzależniając od statusu materialnego. Ale ewangeliczna mamona to nie tylko pieniądze. Najbardziej zazdrosnym bożkiem, który nie chce się dzielić niczym z nikim, jest ludzkie „ja”. Człowiek egoistycznie zakochany w sobie nigdy nie zaakceptuje w pełni Boga jako swojego Pana. Zawsze będzie On zagrożeniem dla jego „wolności”.

Ks. Paweł Siedlanowski