• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Na linii frontu

Sobota, 17 września 2022 (19:20)

Wieczorem, w czwartek 15 września prefekt Dykasterii do spraw Posługi Miłosierdzia ks. kard. Konrad Krajewski przybył do Zaporoża, w piątek spotkał się ze wspólnotami zakonnymi, w tym saletynami i albertynami, a także ze wspólnotą greckokatolicką – poinformowały służby prasowe Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego na Ukrainie.

Jak podaje Radio Watykańskie, dzisiaj papieski jałmużnik jest w mieście Orzechów na linii frontu. Tam wciąż mieszkają ludzie, którzy nie mogli lub nie chcieli wyjechać. Otrzymali pomoc humanitarną.

Noc z czwartku na piątek w Zaporożu minęła spokojnie, choć na przedmieściach trwają walki. Miasto jest duże, ma 40 kilometrów. – W centrum było spokojnie i jeśli Bóg da jutro odwiedzimy linię frontu, bo tam mieszkają ludzie, którzy nie mogli lub nie chcieli wyjechać, jest też personel wojskowy – powiedział 16 września ks. bp Jan Sobiło, wikariusz biskupi diecezji charkowsko-zaporoskiej, który towarzyszy ks. kard. Krajewskiemu.

Gość z Watykanu podróżuje od miasta do miasta, od parafii do parafii, spotyka się z duchowieństwem: od biskupów po kleryków, z zakonnicami, a także ze wspólnotami wierzących. Przekazuje wszystkim miłość Ojca Świętego, który jest z Ukrainą, kocha ją i nieustannie wstawia się za nią. – Ta obecność jest szczególnie ważna tutaj na linii frontu, kiedy księża często się nie widują. A potem przychodzi do nich kardynał, wysłannik Ojca Świętego, aby ich odwiedzić i zobaczyć, jak tu żyją. Jestem świadkiem tego, jak ludzie odczuwają obecność Ojca Świętego poprzez wizytę kardynała – podkreślił ks. bp Jan Sobiło.

Ks. kard. Konrad Krajewski znalazł się dziś w miejscu, gdzie doszło do strzelaniny. Nic mu się nie stało. W wywiadzie dla portalu Vatican News w sobotę przyznał: „Po raz pierwszy w życiu nie wiedziałem, dokąd uciekać, bo nie wystarczy biec, trzeba wiedzieć dokąd”.

W rozmowie z watykańskimi mediami prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia, który jest w Zaporożu opowiedział, że wraz z dwoma biskupami – katolickim i protestanckim oraz z towarzyszącym mu żołnierzem pojechał zawieźć pomoc do jednego z miejsc w tym rejonie. W pewnym momencie grupa usłyszała strzały i wszyscy musieli uciekać.

Według jego relacji, wszystko dobrze się skończyło i cała pomoc została przekazana; także różańce pobłogosławione przez Papieża.

Vatican News zaznacza, że polski kardynał określił trwającą na Ukrainie wojnę jako „bez litości”, wobec której – jak mówił wcześniej – „brakuje łez i brakuje słów”.

JG, KAI, PAP